Zaznajamiając się z projektem uchwały w sprawie zmiany wysokości opłat za śmieci i jej uzasadnieniem widać, iż zakłada ona podwyżkę. Spójrzmy jedynie na paragrafy dotyczące śmieci segregowanych. Oprócz podwyżki opłat, przewidują one też bonifikatę dla tych, którzy odpady BIO, będą zagospodarowywać we własnych kompostownikach. Praktycznie i tak ten kto skorzysta z bonifikaty, też będzie ponosił opłaty wyższe jak dotychczas. W uzasadnieniu projektu uchwały nie widać jednak symulacji kosztów, które usprawiedliwiałyby ową decyzję.
Co zrobią radni? Zobaczymy. Daliśmy im przecież w dniu wyborów wolną rękę. Ale też, wiele tu zależy i od nas samych. Jeśli godzimy się bezkrytycznie na to co zdecydują osoby wybrane przez nas, to siedźmy cicho i spokojnie. Nie narzekamy i czyńmy tak, jak zdecydują inni. Jednak jeśli chcemy podjąć trud wpłynięcia na to, jak radni podniosą rękę podczas głosowania, to kreujmy decyzje wybrańców ludu. Jak to uczynić? To już indywidualna kwestia. Nic na siłę. A może sami radni coś zaproponują od siebie? Trzeba wierzyć, że są oni w stanie to uczynić.
Pomyślmy tak nieco inaczej – z przymrużeniem oka, humorystycznie. Może należałoby rozważyć jeszcze inny wariant? Mianowicie podnieść opłaty do stawki wyższej niż ta, którą proponuje włodarz gminy. Tak, na tzw. „zaś”. „Wszyscy” chyba wówczas będą „zadowoleni”…??? Będzie wówczas więcej kasy w budżecie gminy, a my dostąpimy zaszczytu ulżenia swym kieszeniom.
Pamiętajmy! Włodarz gminy przygotowuje projekt uchwały wraz z uzasadnieniem, ale decyzje podejmują radni. Wójt wykonuje tu jedynie swoje ustawowe obowiązki. Radnym natomiast przysługuje także prawo zgłaszania projektów uchwał. Czy skorzystają z tych uprawnień? Wszystko będzie jasne w najbliższy wtorek.

