Z Dylewa (pow. ostrołęcki). Jakkolwiek niektóre pojedyncze jednostki w okolicy naszej dają innym dobry przykład, wiele jednak o własnych siłach zdziałać nie mogą. Żyjemy w dawnych pradziadowskich przesądach, wszelkie nowości przyjmujemy nieżyczliwie. Chcąc chociaż cokolwiek ożywić naszych sąsiadów, postanowiliśmy zawiązać tu spółkę handlową, której działalność polegałaby na:
1) sprowadzaniu od ludzi uczciwych narzędzi rolniczych i lepszych gatunków zboża;
2) skupowaniu zboża od włościan z naszych okolic i sprzedawaniu tegoż handlującym;
3) sprowadzaniu w większej ilości cukru, tytoniu i t. p.
wprost z fabryk w celu ustępowania następnie sklepikom wiejskim. Sklep taki najlepiej byłoby otworzyć w Dylewie, odległym o 18 wiorst od kolei żelaznej w domu Piotra Fajki. Pajka obeznany jest z rachunkowością i handlem, gdyż. był właścicielem sklepiku w ciągu „lat trzech. Umowa spisaną będzie u rejenta, przy czym jako pierwsi założyciele wchodzą Mateusz Perzon, Piotr Pajka, Piotr Kaczyński, Antoni Prusaczyk, Józef Jaworski Złożą oni na początek 1000 rubli. Okolica ludna, może spotrzebować towarów rocznie na 3000 rb. Założyciele spodziewają się, że wszyscy poprą ich przedsięwzięcie, bo będzie prowadzone uczciwie, rzetelnie. O ile sądzić możemy, jest to pierwsze tego rodzaju usiłowanie ze strony chłopów polskich urządzania się w spółki handlowe. Możemy tylko pochwalić te usiłowania gromadne, a wszystkim chłopom naszym życzyć, aby powzięli dobry przykład z Kurpiów i poszli ich śladem, zawiązując u siebie różne tego rodzaju spółki handlowo-rolnicze.
Źródłó: Echa Płockie i Łomżyńskie nr 39 z 17.05.1899

