Gminna oświata – czas dla radnych

      Możliwość komentowania Gminna oświata – czas dla radnych została wyłączona

Gminna oświata ma się dobrze, ale z jednym „ALE„. Wynagrodzenia nauczycieli stają się ciężarem, który coraz bardziej drąży gminny budżet. Uposażenia nauczycielskie /płaca zasadnicza, dodatek motywacyjny, wysługa lat, godziny nadliczbowe, awnase zawodowe itp/ stanowią najistotniejszy składnik finansowy w pozycji budżetowej gminnej oświaty. Sytuacja demograficzna także ma w tym swoje znaczenie. Tak wynika z danych przedstawionych przez Dyrektora ZASiP oraz włodarza gminy. Subwencja oświatowa jest zdecydowanie za mała na realne pokrycie kosztów realizacji zadań oświatowych. Z roku na rok do oświaty samorząd dokłada coraz więcej. Obecnie w gminie jest to już kwota dwycyfrowa – liczona w milionach. Dużo.

Co na to radni? Jakie mają relane pomysły na poprawę sytuacji? W omówieniu i znalezieniu tych rozwiązań miała służyć „burza mózgów” podczas piątkowych obrad radnych gminy Lelis.

Jakie zatem propozycje przedstawili radni? Najlepiej byłoby, aby oni sami swoje pomysły zaprezentowali mieszkańcom. Co zrobić, aby ten stan rzeczy zmienić? Wszyscy mówią że trzeba coś z tym zrobić, ale co?  Mówić aby mówić i dalej uciekać od problemu. Problemu, który nie tylko ma wymiar finansowy. Sięga on także w inne obszary lokalnego bytu. To nie tylko dzis, ale też i jutro, te bliższe i dalsze. Jak twierdzi włodarz gminy – i nie tylko,  utrzymanie ośmiu  szkół 8-io klasowych na terenie gminy, przerasta możliwości samorządu lokalnego. Dalsze utrzymanie obecnego stanu może skutkować koniecznością zaciągania pożyczek na cele oświatowe.

Podczas obrad można było usłyszeć kilka propozycji zmiany sytuacji. Nie ma tu idealnego rozwiązania. Potrzebne tzw „salomonowe rozwiązanie”. Kto je znajdzie, bądź zechce znależć? Pamiętajmy! To radni podejmują decyzje. Wójt jedynie wykonuje, to co oni ustalą.  Takie są realia /przynajmniej teoretycznie i prawnie/.

Wczoraj podczas dyskusji padły róźne myśli. Przeprowadzenie audytu oświatowego, ograniczenie siatki szkół do czterech, zmiana okręgów szkolnych, reorganizacja, dowożenie dzieci, zmiany sposobu ogrzewania budynków /pompy geotermalne, gaz/, to niektóre z nich.  Idelanego rozwiązania brak, Co na to mieszkańcy?

Rodzi się tu jakże ważne pytanie: czy wszyscy nasi radni są świadomi skutków decyzji które muszą podjąć? Podjęcie lub ich zaniechanie rzutowac będzie na wiele lat i to w wielu wymiarach.  Swymi decyzjami mogą też skazać pewne obszary gminy na zatracenie, na powolne unicestwienie. Kto  w obecnych realiach osiedli się w dłuższej perspektywie w miejscowości gdzie jest daleko do szkoły, gdzie jest pustka itp. Nie czas na mamienie opinii publicznej różnymi populistycznymi wypowiedziami, tak aby przetrwać do następnych wyborów. Ci którzy ubiegali się i zdobyli mandat radnego, mają właściwy czas, aby poprawnie wypełnić wobec gmninnej wspólnoty samorządowej zaciągnięte zobowiązanie. W przeciwnym razie winni znać  inne honorowe rozwiązania. Bycie radnym to nie tylko lekka dieta, ale też i odpowiedzialność, cywilna odwaga.

Jak zdecydują radni? Zobaczymy wkrótce. Dobrze byłoby też, aby wpierw swoje decyzje skosultowali z mieszkańcami, którzy ich wybrali. Pamiętajmy! Mieszkańcy powinni być świadomi skutków decyzji swych wybrańców. Ci, którzy mają problemy, aby stanąć twarzą w twarz z mieszkańcami, niechaj chociaż  wykorzystają do tego chociażby laptopy, które kupiło im społeczeństwo.

Wydaje się, iż w cieniu sprawy czworonożnych przyjaciół z Gnat, opinii publicznej umyka jeden z istotnych składników lokalnego bytu.

/B.K./

 

Download PDF