„Nie można mówić o kulturze ludzi, podkreślając tylko ich stroje, obyczaje, mowę, pieśni.
Kultura — to jeszcze co innego: zadokumentowa nie czynem, ciałem i krwią, wytrwaniem i śmiercią, umiłowaniem ziemi, gdzie się człek urodził, gdzie żyje w smutkach i radościach, gdzie się spala w robocie, dążąc do lepszej przyszłości. Dlatego też, gdy się chce mówić o kulturze Chłopów – Mazurów, niepodobna zapomnieć o Kurpiach.
Bo ten lud wyżywał się nie tylko w pieśniach rześkich, tańcach posuwistych, budowaniu, rzeźbie i codziennej harówce.
Bo po nim zostały nie tylko piękne szczyty chałup, wycinanki, siwe sukmany, lejbiki, kapelusze, ale coś, co się trwałością krwi mierzy, legendą nad głowami pokoleń szumi — obroną zagrożonej Polski. Bo Kurpie, to walne zwycięstwo nad Karolem XII, bo Kurpie, to rok 1708 i 1733, 1831 i 1863….” – cyt. Ludwik Stańczykowski „Obrońcy kultury” s. 387 w Siew Młodej Wsi nr 25 R XXIII z dn. 21.06.1936.






