Adam Chętnik tak pisał: „Chaty kurpiowskie budowane są szczytem do drogi, przy czym w pewnym od niej oddaleniu. Oddalenie to, stanowi niejako ogródek zasiany kwiatami lub też zasadzony wiśniami, gruszami lub wreszcie brzeziną, sośniną lub jałowcem”.
Tyle uczony etnograf kurpiowski. Przyglądając się naszym domom w Dąbrówce, można stwierdzić, iż jedynie kilkanaście z nich usytuowanych jest szczytem do drogi. Celowo, bądź też nie. W pamięci starszych tych domów było dużo więcej. Czas zrobił swoje. Stroje ludowe zanikły, chociaż w latach 60-tych XX wieku nasze panie nosiły je /jesteśmy w posiadaniu stosownych zdjęć/. Gwarę powoli zaczynamy reaktywować w szkołach. Jednak przydomowe ogródki z kwiatami i krzewami są już na każdej naszej posesji. Tworzą one ładny specyficzny obraz. Więc rzec można, iż chociaż w tym wymiarze pielęgnujemy kulturę kurpiowską. Zadbane posesje to to, co nas też wyróżnia. Cieszmy się z tego i trzymajmy tak dalej…

