Przez ponad 30 lat, codziennie prymas Stefan Wyszyński prowadził zapiski, które zatytułował Pro memoria. Pisał więc „dla pamięci”, by zachować od zapomnienia to, co ważne. Prowadził dziennik od października 1948 roku do maja 1981 roku. Ostatnia notatkę sporządził 12 maja 1981 roku, na dwa tygodnie przed śmiercią. W jednym z nich pod datą 04 czerwca 1972 roku zapisał:
„….o godz. 11.00 stajemy przed kościołem w Kadzidle. Ludu pełno. Uroczystość zaczyna się przy pięknym pomniku Matki Bożej ustawionym na kopcu. Wysokie schody prowadzą na górę, stąd piękny widok na całe otoczenie, które jest ustawione na tarasach. Małe dziewczynki i chłopcy w strojach kurpiowskich składają kwiaty. Wśród licznych delegacji , wspina się po schodach staruszka w stroju ludowym z długim warkoczem na plecach. Jak wszystkie dziewczęta i kobiety ubrane w stroje kurpiowskie. Wstaję, by staruszkę ucałować i przyjąć jej bukiet wsiowych kwiatów. Zbudowano w ogrodzie estradę, którą otoczyły dzieci, młodzież i starsi. Barwny obraz folkloru kurpiowskiego. Ksiądz Staś Tworkowski, kurp z urodzenia,, dziś proboszcz w Milanówku pod Warszawą, zagaja występy i czyta jedną z opowiastek kurpiowskich o rozwodach. Po czym, wkracza na estradę zespół śpiewaczo-taneczny i wykonuje „Wesele na Kurpiach”. Oczywiście fragmenty. Jest to bardzo piękne widowisko z dużym umiarem tanecznym, z piękną oprawą. Trwa to ponad godzinę…”
Ksiądz Prymas Stefan Wyszyński , cieszył się obecności wielu biskupów z bp. Sasinowskim, w tym dniu w Kadzidle przebywał do godz. 17.00
Źródło: Centrum Edukacyjne Polska

