Aby odsunąć w czasie wybory – uzgodnione przez aliantów, komuniści polscy wpadli na pomysł przeprowadzenia referendum. Propaganda wokół „3xtak” miała na celu wysondowanie przed wyborami nastrojów społecznych. Decyzja o sfałszowaniu wyników wyborów najprawdopodobniej zapadła na najwyższych szczeblach władzy tj. Stalin-Bierut. 3 lub 4 lipca 1945 roku podjęto decyzję o generalnym sfałszowaniu wyników głosowania. Referendum odbyło się 30 czerwca 1946 r. Dopiero 12 lipca tegoż roku zostały ogłoszone jego wyniki. Po referendum 15-osobowa grupa sowieckich specjalistów na nowo napisała 5994 protokoły z obliczonymi głosami. Podrobiono 40 tys. podpisów komisji obwodowych, czyli ponad połowę wszystkich obwodów. Pracami tymi kierował płk Aron Pałkin, kierownik Wydziału „D” Ministerstwa Bezpieczeństwa Państwowego ZSRR. Komórka ta zajmowała się ekspertyzami dokumentów, ich przygotowywaniem, a także fałszowaniem.
W wyniku sfałszowania protokołów odsetek odpowiadających na „tak” na pierwsze pytanie /Czy jesteś za zniesieniem Senatu?/ wzrósł do 50-80% zależnie od województwa. Rzeczywiście wskaźnik ten wynosił 1-15%. Fałszowaniem dokumentów z referendum zajmowali się również polscy „czekiści”. Protesty i własne wyliczenia w tej sprawie, jako pierwsze zgłosiło Polskie Stronnictwo Ludowe. Jednak jak się wydaje prawdziwych wyników tegoż referendum nigdy już nie poznamy.
Ludowa władza, referendum nie tyle potraktowała jako sprawdzenie swej popularności w narodzie – bo do tego nie miała złudze ile jako organizacyjne ćwiczenia przed przygotowywanymi fałszerstwami prawdziwych wyborów parlamentarnych oraz sprawdzian, na ile wielkie kłamstwo to zostanie zaakceptowane w Polsce i na świecie.
Powyższe fakty pokazują namacalnie, m.in. to, do czego zdolny jest człowiek, aby pozostać przy władzy.
Na podstawie: Marek Gędek – Nieznane dzieje Polski 1943-2015, str. 151-155.

