Jak wiemy ziemia kurpiowska do urodzajnych nie należy. Uprawa roli dla Kurpiów była mało znana. Egzystencja naszych przodków początkowo skupiała się jedynie na tym co dał im las. Z czasem darów lasu zaczęło brakować dla wykarmienia wszystkich mieszkańców puszczy. Powoli uprawy rolne zaczynały stawać się koniecznością.
W okresach kiedy brakowało pożywienia /przednówek, okres nieurodzajów – pożary, grady i deszcze/, lud puszczy stosował tzw. pożywienie leśne, czyli wykorzystywał do swego pożywienia rośliny. Dla przykładu były to: chleb z igliwiem sosnowym, chleb z mietlicy, chleb z żołędziami, kasza i mąka z żołędzi, komosa – lebioda, pokrzywy młode, liście z drzew, szczaw dziki, grzyby, jagody, sok z brzozy, kawa z żołędzi, pączki brzozowe, liście i kwiat z lipy, masło brzozowe. Pożywienie z roślin przetrwało i do obecnych czasów. Tak jak nasi przodkowie jemy dużo zieleniny, grzyby, kapusta, jagody, szczaw itp.
Bardzo cennym periodykiem w zakresie pożywienia Kurpiów jest praca Adama Chętnika pt. Pożywienie Kurpiów,: jadło i napoje, zwykłe, obrzędowe i głodowe. Prace Komisji Etnograficznej – Polska Akademia Umiejętności, Kraków 1936, opisująca szczegółowo pożywienie naszych przodków. Przedstawia ona sposób i przygotowywania, przechowywania pożywienia, wykorzystywane do tego narzędzia, narzędzia, zwyczaje, i obrzędy z tym związane. W pracy tej, odnajdujemy także nasz akcent, czyli rysunek pieca z kominem z gajówki znad Rozogi gm. Nasiadki /1929 rok/.
Zachęcamy do lektury.

