„Ubolewam, że jest tak mało sołtysów zainteresowanych budżetem gminy Lelis…” takie słowa padły z ust Przewodniczącej Rady Gminy Lelis Anny Dobkowskiej na zakończenie obrad XXXIV Sesji Rady w dniu 28.12.2021 roku.
Podczas otwarcia sesji Pani Przewodnicząca przywitała” „nieliczną grupę reprezentantów sołtysów”.
Gdzie tkwi przyczyna tego problemu naszej wspólnoty gminnej?
Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa sołtysi nie mają obowiązku uczestniczyć w obradach rady gminy. Przepisy stanowią, że sołtys może się pojawić na sesji, ale nie musi. Statut Gminy Lelis milczy w tym zakresie. Zatem, pozostaje jedynie dobra wola poszczególnych sołtysów.
Z obserwacji obrad Komisji i Rady Gminy Lelis wyłania się obraz niewielkiej frekwencji sołtysów na posiedzeniach tych gremiów. Myślę, iż przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele i nie jest moją intencją tu ich poszukiwać. Póki co, to rola i zadanie kogoś innego, by było inaczej. Ten stan rzeczy sprawia, iż realizacja idei samorządowej w naszej jednostce samorządu terytorialnego kuleje. Tracimy więc wszyscy.
Natomiast, warto byłoby zadać sobie pytanie co władze samorządowe czynią, aby odwrócić ów trend. By zmotywować sołtysów do aktywnego uczestnictwa w obradach Rady Gminy Lelis. By dać im przekonanie, iż są ważni, że słucha się ich głosu etc. Czy faktycznie radni chcą słuchać i być otwarci na sołecki, i nie tylko, głos podczas obrad?
Z autopsji wiem, iż swego czasu sołtysi byli chętnie widziani i słuchani na sesjach. Uczestnictwo w nich było dla sołtysów pewnego rodzaju zaszczytem. Mogli być głosem swych mieszkańców, głosem którego ktoś autentycznie słuchał, wcielał w życie i starał się go zaspokajać.

