Obraz naszych stron tuż po I wojnie światowej

      Możliwość komentowania Obraz naszych stron tuż po I wojnie światowej została wyłączona

Zgodnie z relacją Dionizego Majewskiego zamieszczoną w jego książce zatytułowanej „Wspomnienia nauczyciela z lat 1893-1945” Wrocław – Warszawa 1959, ówczesnego dyrektora ostrołęckiego progimnazjum, sytuacja ekonomiczna ziem kurpiowskich w pierwszych dniach niepodległości po I wojnie światowej, należy określić mianem klęski ekonomicznej. Pisze on, iż powiat ostrołęcki był wówczas najbardziej zniszczonym i wyczerpanym terenem kraju. Całe wsie były zniszczone. Wracająca ludność z trzyletniej tułaczki kopała sobie doły, przykrywała je drągami, mchem, słomą i ziemią, by w ten sposób chronić się przed zimnem. Były wymarłe całe rodziny. Wokół wioski pozamykane na patyk, w tym i nasze – z terenu gminy Lelis /Łęg, Płoszyce, Lelis itd./. W najcięższym okresie zimy 1918/1919 przysyłano koleją transporty smalcu, oleju, mąki przydzielone przez Ministerstwo Aprowizacji. Brakowało sadzeniaków i nasion do siania. Okupacja niemiecka i taktyka spalonej ziemi stosowana przez Rosjan zrobiła swoje. Ozimin nie było. Nie było kim. Nie było nasion i sadzeniaków. Nie było sił. Rząd przyszedł z pomocą i przekazał ponad sto wagonów sadzeniaków i zboża na zasiew.

Źródło: Wiktor Maciej Cieślak: Sytuacja społeczno-ekonomiczna w gminach kurpiowskich i drobnoszlachecko-chłopskich powiatu ostrołęckiego w latach Drugiej Rzeczypospolitej, Zeszyty Naukowe OTN nr 10 z 1996 roku.

Download PDF