Żydzi w życiu Puszczy Kurpiowskiej

      Możliwość komentowania Żydzi w życiu Puszczy Kurpiowskiej została wyłączona

Poniżej fragmenty z książki Adama Chętnika „Puszcza Kurpiowska” mówiące o roli Żydów w życiu Puszczaków.  Pisownia oryginalna.

„Kopanie bursztynu dzierżawione było przez żydów, którzy robotników wynajmowali za wódkę; sami Kurpie mało handlowali bursztynem, a choć kto wykopał go na swoim gruncie sam, to sprzedawał żydom na garnce, za nizką cenę”.

„Warzeniem miodu zajmowali się przeważnie żydzi, którzy raczej zafarbowywali wodę miodem, sprzedając taki trunek po 10 groszy za kwartę”.

„Z braku kniei i zwierzyny upadło również myśliwstwo, a rybołówstwo również chyli się ku upadkowi; „szczuki łokciowe”, od których dawniej roiła się Narew, są dziś wielką rzadkością, pozostałość zaś ryb drobniejszych dzierżawią gminy żydom na szaba”s.

„Ogrodnictwo i sadownictwo prawie że nie istnieje; z jarzyn udaje się kapusta, inne zaś jak np. ogórki dostarczane są przez żydów z miejsc odległych. (….) Gospodarze tutejsi mają przeważnie ładne, nieduże koniki, hodują dużo bydła rasy czerwonej, oraz wiele owiec, świń i gęsi. Wszystko to idzie do sąsiednich Prus, zakupione na miejscu przez handlarzy żydów lub Niemców”.

„Z dopływów najrybniejsza jest rzeka Pissa, płynąca z jezior pruskich. Łowią w niej bardzo wiele węgorzy, przy młynach wodnych, gdzie urządzono specyalne zastawy z nastawionymi „zakami” – rodzajem sieci. Ryb tych łowią młynarze za setki rb. rocznie, odstawiają je zaś do Warszawy przez handlarzy żydowskich”.

„Przemysł drzewny rozwinięty dosyć, ale nie tak, jakby to mogło być przy pewnych zmianach. Najważniejszą gałęzią tego przemysłu jest handel drzewem, które licytowane w urzędach leśnych, zakupione jest przez żydów-handlarzy i spławiane Narwią do Prus, do Torunia i Gdańska”.

„Budynki gospodarskie i całe gotowe domy mieszkalne robione są na handel w przedsiębiorstwach żydowskich, gdzie jednak majstrowie i robotnicy są nasi”.

„Wyroby, związane z przemysłem włóknistym (powróźnictwo, wyrób sieci) są przeważnie w ręku żydowskiem, tak samo rzemieślnicy różni są przeważnie Żydzi”.

„Mieszkańcy mają również prawo zbierania jagód i grzybów. Jagody, które zbierają za kilka tys. rb. rocznie, idą do Warszawy. Pewien żydek – kupiec z Poręby – sam zakupuje od zbierających za 700 rb. rocznie jagód, a kupców takich jest kilku”.

„Żydzi i Niemcy są dziś głównemi kupcami i przemysłowcami, a tymczasem nam samym, w borach mieszkającym, krzywda się dzieje i często drzewa na opał niema, choć w boru się mieszka”.

W książce tej można odnaleźć także treść kurpiowskiej kolędy, której jedna zwrotka brzmi:

„…A w Betleem zydzi śmierdzące psiajuchy
Tylko swoim bachorom naposoli brzuchy,
I chłodno i głodno,
W nicem niedogodno
Trzymali cię o Panie!…”

Źródło:

  • Adam Chętnik: „Puszcza Kurpiowska”, Warszawa 1913,,
  • www.sztetl.org.pl
Download PDF