Zgłębiając tematykę Straży Grobu Pańskiego natrafiliśmy na blog historyczny WRONA z mazowieckiego Andrzejewa. Zamieszczony tam artykuł „Straż Grobu Pańskiego” daje wiele światła na genezę i naszej straży.
Poniżej fragmenty artykułu:
… Mamy do dyspozycji ciekawy, dziewiętnastowieczny opis straży z kościoła we wsi Topola Królewska koło Łęczycy: „Skromny jest kościółek Topolski, skromny tam i grób Chrystusa reprezentuje go krucyfiks, leżący w prezbiterium, na wprost wielkiego ołtarza. Nad tym krucyfiksem, skrzyżowawszy lancę o lancę, trzymają straż żywi rycerze. Nieświadomy jednak zwyczajów, wszedłszy do kościoła wypadkiem, wziąłby ich za figury martwe, taki majestatyczny zachowują spokój, starając się przez całą swą wartę aż do zmiany nie drgnąć nawet… Zazwyczaj dwóch stoi przy grobie, co dwie godziny zmienia ich następna para. Zmianę tę zaprowadza dowódca; on to, z punktualnością zegarkową, co dwie godziny, wchodzi na czele dwóch rycerzy, doszedłszy przed prezbiterium, komenderuje: „Bogu ukłon!” Podkomendni i sam dowódca składają głęboki ukłon przed wielkim ołtarzem. „Na prawo!” — jeden z rycerzy staje po prawej stronie krucyfiksu. „Na lewo!” — drugi rycerz zajmuje przeciwną stronę. Wtedy poruszają się dawni wartownicy i na podobnąż komendę, również z ukłonem Bogu, opuszczają kościół za dowódcą. Ten jednak nie zapomina o pozostawionych na straży i co czas jakiś zagląda do kościoła, patrząc, czy się co nie stało, i w miarę potrzeby obciera swą chustką nosy rycerzy. Nie licuje to z powagą świątyni i zmusza obecnych w kościele do mimowolnego uśmiechu. Podczas rezurekcji przy grobie stoją wszyscy 12-tu z dowódcą na czele, co tworzy dość imponujący widok”.
Ciekawy jest także fragment o tzw. „śpiączce”:
„…W Andrzejewie jest też tradycja tzw. „śpiączki”, czyli wydarzeń ściśle związanych z rezurekcją (zmartwychwstaniem). Ostatnia zmiana warty, odbywa się bezpośrednio przed mszą (godz. 6 rano). Wówczas straż obejmuje dwóch „żołnierzy”, którzy odegrają scenkę teatralną. Tuż przed wejściem księdza do „ciemnicy”, czyli tuż przed momentem zmartwychwstania Jezusa, strażnicy padają na ziemię, jakby omdlali. Wstają dopiero po wyjściu księdza z monstrancją i zorientowawszy się, że grób jest pusty, po czym wybiegają z kościoła”.
Foto: www.portal.wrona.com

