Obejrzałem ostatnie nagranie z posiedzenia Komisji Skarg, Wniosków i Petycji oraz zapoznałem się z dokumentami nad którymi debatowali radni. Na pozór i formalnie prawnie, wszystko jest zgodne z prawem. Pozostaje jednak małe „ALE”.
Jakoś nikt nie zadał sobie trudu szerszego spojrzenia na problem. Adresat skargi niewłaściwy, więc skarga nie zasługuje na uznanie. Zgodnie z zapisami umowę najmu każda ze stron może wypowiedzieć z 3-cznym wypowiedzeniem. Tak uczyniono. Ogłoszono przetarg na wynajem innego lokalu pod aptekę.
Prowadząca dotąd aptekę w pomieszczeniach CK-BiS czuje rozgoryczenie, żal etc. Trudno się temu dziwić. Czynnik ludzki i społeczny gdzieś został pominięty. Dlaczego samorządowcy nie zadali sobie trudu, by pomóc w rozwiązaniu problemu. Klub seniora nie jest chyba niezbędny dla gminy. Może trochę poczekać. Nić się przecież nie stanie. Pamiętamy, iż tuż obok w Durlasach mamy Dzienny Dom Seniora, więc coś jest. A apteki może nie być. Być może sprawa ma drugie dno.
Tajemnicą poliszynela jest fakt, iż wszystkie co się dzieje w samorządzie jest ręcznie sterowane przez włodarza. A tu proszę stroną jest Pani Dyrektor CK-BiS.Formalnie jest to prawidłowe. Jak dotąd, włodarz chyba zawsze był obecny na posiedzeniach komisji, tym razem był nieobecny.
Jest zasada: nie człowiek jest dla prawa, ale prawo jest dla człowieka. Dlaczego więc w tym przypadku nie zastosowane tej biblijnej reguły?
Bycie samorządowcem, to służba dla lokalnej społeczności, mając na względzie dobro gminy i jej mieszkańców. Czy owe dobro znalazło tu swoje urzeczywistnienie..???

