O tragediach spowodowanych bronią i amunicją w Dąbrówce wspomina p. Henryk Dąbrowski. Pisał on zamiłowaniu jednej z dąbrowskich rodzin do rozbrajania min. Skutki były tragiczne. We wspomnieniach naszych ojców również też temat przewija się. Natomiast na łamach Głosu Leszczyńskiego odnajdujemy notatkę prasową o tragicznym połowie ryb w miejscowości Kruki k. Ostrołęki. Granaty okazały się niebezpieczne. Może ktoś kiedyś słyszał o poniższym wydarzeniu? Poczytajmy sami….

Głos Leszczyński 1928.07.25 R.9 Nr169

