Pod takim tytułem Marta Szachówna daję opis naszych stron. Czyni to na łamach Kuriera Warszawskiego z 4 stycznia 1932, str. 7-8.
Opisuje ona piękno przyrody kurpiowskiej, budownictwo, nasze wyroby tkackie, dobrze utrzymane drogi, klejnoty kurpiowskie – bursztyn oraz zwraca uwagę na rzetelność i uczciwość Kurpiów.
Uwagę czytelnika może przykuć jeden szczegół, oto on:
„Obyczajowość jest tylko jeszcze dość silnie przestrzegana. Każdy wójt do dziś dnia tzw.. bulą, podobną do marszałkowskiej buławy, zwołuje chłopów ze wsi, gdy im ma coś oznajmić. A chłop, który „bulę” miał w ręku, to już na pewno się stawi, bo by nie śmiał inaczej”.

