Z nielicznych wzmianek zawartych w dokumentach i kronikach mazowieckich, a następnie z charakterystyki Puszczy Szkwańskiej – najstarszego opisu Mazowsza Jędrzeja Święcickiego dowiadujemy się o jej potędze i mnogości zwierza w niej bytującego. Obecnie także możemy spotkać w naszych lasach grubego zwierza. Tak też się stało podczas jednego z naszych grzybobrań. Wczoraj w lesie pod Kurpiewskimi spotkaliśmy pasącego się łosia /załączone zdjęcie/. Ciemnobrązowa sierść doskonale maskowała go pośród drzew. Kiedy wypatrzyliśmy go, bacznie zza drzew poobserwowaliśmy przez chwilę. Jednak, owe grube zwierzę spłoszone trzaskiem złamanego patyka pobiegło w głąb lasu.
Łosie, znane z rytów naskalnych, zwłaszcza skandynawskich i azjatyckich, dzięki swemu wyglądowi i specyficznemu poruszaniu się tzw. skroczem, kojarzony jest ze zwierzem przedpotopowym. W staropolskiej literaturze łosia nazywano też onagrem (dzikim osłem), myląc go z innym gatunkiem. Liczne niegdyś zwierzę, w czasie I i II wojny światowej zostało niemal doszczętnie wybite. Łoś wzięty pod ochronę w 1952 r. jest dziś zwierzem na tyle licznym, że można w określonych łowiskach wznowić polowania zawieszone wprowadzonym w 2oo1 r. moratorium. Łosie stają się także ostatnio przyczyna wypadków drogowych i to nawet śmiertelnych w skutkach.

