Minęło 6-miesięcy obecnej kadencji władz samorządowych. Warto dokonać małego podsumowania dokonań i postaw, tych których wybraliśmy. W Gminie Lelis przedstawia się to m.in. tak:
- W tym okresie samorządowcy z rozmachem sięgnęli do gminnej kasy. Już na samym początku podniesiono znacznie wynagrodzenie wójta. Jeszcze nic nic popracował a już podniesiono wynagrodzenie. Idąc dalej wójt powołał swego zastępcę, co również znacznie uszczupla samorządowe finanse. Dopełnieniem tego są uchwalone ostatnio podwyżki diet radnych i sołtysów.
- Samorządowcy po raz pierwszy od wielu lat poczynili kroki zadłużające naszą wspólnotę. Został zaciągnięty kredyt na sfinansowanie deficytu budżetowego w roku 2024.Dodatkowo, aby sfinansować deficyt podjęto działania mające na celu sprzedaż nieruchomości gminnych. wyznaczono do tego celu sporą grupę działek będących samorządową własnością.Kto za to zapłaci? Oczywistym jest, że my – MIESZKAŃCY GMINY. Czy życie na kredyt to dobre rozwiązanie?
- Brak funduszy skłonił samorządowców do sięgnięcia do kieszeni mieszkańców poprzez podniesienie lokalnych opłat i podatków. Odczujemy je realnie już w styczniu, kiedy wejdą w życie nowe stawki. Nie pomoże już teraz nic. Trzeba będzie płacić i tyle. Ponownie w kuluarach pojawiły się różnego rodzaju pomysły szukania oszczędności w lokalnej oświacie. Oficjalnie mówi się pięknie, ale bez konkretów. Kuluary życia samorządowego to już inna kwestia.
- Jak dotychczas nie podjęto znaczących uchwał i działań inwestycyjnych i rozwojowych w gminie. Stagnacja i marazm powiększa się, a niektóre obszary gminy coraz bardziej stają się wykluczone społecznie, kulturowo, gospodarczo itp. Rzec można zapomniano głębiej o nich. Popatrzmy na inne gminy, gdzie coraz bardziej widać umierające wioski. My idziemy to samą drogą. Czy naprawdę musimy nią podążać?
- Ogłoszono zamówienie na usługę zimowego utrzymania dróg na terenie gminy. Działający w gminie Zakład Gospodarki Komunalnej bez trudu mógłby wykonywać to zadanie, przy stosownym doposażeniu go.
- Podjęto działania do budowy nowych świetlic wiejskich na terenie gminy. Świetlice wiejskie jako budynki użyteczności publicznej muszą spełnić szereg wymogów stawianych im przez prawo. A w przypadku braku ich pełnego zagospodarowania będą niszczeć i generować koszty. Świetlice muszą żyć, a nie być. Nie zamieszkały dom, nawet najpiękniejszy wcześniej lub później rozpada się. Oby nie podzieliły one losu Ośrodka Etnograficznego.
- Radni nadal pozbawiają się prawa zgłaszania projektów uchwał. Nie mogą tego uczynić z uwagi, iż nie utworzyli oni żadnego klubu radnych. Interpelacji i zapytań radnych w tej kadencji jak dotychczas brak. Dyżurów także nie ma
- Pomimo trudnej sytuacji finansowej gminnej jednostki samorządowej nie podjęto dotychczas realnych działań oszczędnościowych pozwalających poprawić jej kondycję budżetową, Jak widać z powyższego podjęto kroki odwrotne, czyli drenujące gminną kasę.Czy tak się dba o własne gospodarstwo?
Zatem, czy obecna droga samorządu jest właściwą drogą??? Pytanie retoryczne.

