Na stronie 131 książki Władysława Kazimierza Wójcickiego „Z dawnych dziejów i wspomnień naszego stulecia” Kraków 1875 w dziale „Bartnictwo w dawnej Polsce” odnajdujemy tekst przysięgi bartnika. Każdy Kurp , mający zamiar być bartnikiem, lub też po ojcu albo krewniaku wchodząc w to bractwo, musiał składać przede wszystkim przysięgę uroczystą w sądzie bartnym, która od wieków brzmiała w tych słowach:
„Ja N. przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu, iż chcę być posłuszny panu staroście bartnemu, sądowi jego i jurysdykcyi bartnej, natenczas i napotem będącej, we dnie i w nocy. Tajemnic pospolitych, a najwięcej które są prawu naszemu bartnemu pożyteczne, nikomu nie zjawiać, a ktoby ‘się sprzeciwił panu staroście bartnemu i pospólstwu naszemu, nie chcę pomagać, ale go poniżyć i tego nie taić i to wszystko czynić i pełnić, co należy ku pożytkowi i rozmnożeniu bartnemu. A jeśliby kto co niesprawiedliwego o bartnikach mówił, temu według możności mojej chcę się sprzeciwić i bronić i oświadczywszy, obiecuję im to powiedzieć. Tak mi Panie Boże pomagaj, który też mnie w dzień sądny i wszystek świat sądzić będziesz.”

