Sięgając pamięcią nieco w tył lub też przeglądając różnorodną literaturę, bez trudu dostrzec można zmiany w krajobrazie naszych miejscowości. Znikają z niego m.in. żurawie i brogi.
Żuraw. Na naszych podwórkach tu i ówdzie pozostały jeszcze kopane studnie. Obecnie zadaszone, obudowane i pięknie prezentujące się. Raczej nie korzysta się z nich do czerpania wody, którą dostarczaj wodociąg lub studnia głębinowa. Początkowo otwory w ziemi zabezpieczały drewniane belki i deski, potem betonowe kręgi. Wodę z nich czerpało się za pomocą kluczki /długi drąg z hakiem/, kołowrotka – łańcucha zawiniętego na drewnianym klocku poruszany, za pomocą kolby lub też przy pomocy żurawia studziennego – rodzaju dźwigni umożliwiającej wydobywanie wody. Pranie zaś robiono w rowach i nad rzekami. Żuraw w naszej miejscowości zachował się dosłownie jeszcze w kilku przypadkach m.in. na posesji państwa Zyśków. Przy studniach tych stała zazwyczaj krypa lub wanna do gromadzenia wody.
Bróg – zabudowanie gospodarcze służące do przechowywania płodów rolnych, zwłaszcza siana i zboża. Był ruchomy daszek słomiany przesuwany na 4 wkopanych w ziemię słupkach (zwanych brożynami), osłaniający składowane siano lub ziarno przed zawilgoceniem przez opady atmosferyczne. Ręczne młócenie zboża odbywało się w przeszłości przez cały rok, ponieważ było niezmiernie pracochłonne. Zżęte zboże było przechowywane w brogach i, w miarę potrzeb, młócone. Bróg przylegał do innych zabudowań gospodarczych i nie odnajdziemy go już w naszych gospodarstwach.

