Interpelacja, czyli „oko i ucho”

      Możliwość komentowania Interpelacja, czyli „oko i ucho” została wyłączona

Tam gdzie nie dociera wójt/burmistrz/prezydent winien docierać radny i jego interpelacje. To radni z zasady i zgodnie z ustawą „utrzymują stałą więź z mieszkańcami”, którzy z kolei „z mocy prawa tworzą wspólnotę samorządową”.

Interpelacja (łac. interpelatio – zapytuję) jest w więc specyficznym zapytaniem, na które musi zostać udzielona stosowna odpowiedź, która jest jawna i umieszczana w BIP. Interpelacja jest dosyć prostym instrumentem wpływania na politykę władz samorządowych. To czego nie chce pokazać wójt, burmistrz czy marszałek województwa, będzie musiał pokazać w odpowiedzi na zapytanie radnego. Już sama odpowiedź może być załatwieniem sprawy, ale w dużej części interpelacje radnych wskazują konkretne rzeczy do wykonania przez organ wykonawczy jednostki samorządu terytorialnego. Sprawy ważne dla małych społeczności to zaśmiecony park, dziurawa jezdnia czy brak chodnika. Wielokrotnie właśnie poprzez interpelacje wymienione problemy są załatwione.

 Interpelacja jest również dowodem na to, że daną sprawą w istocie radny się zajął i interweniuje. Prawem każdego radnego jest pytanie o rzeczy nieoczywiste, trudne, niezałatwione i niewygodne. Interpelacja jest więc narzędziem i orężem w jego ręku. W istocie może on zapytać o wszystko, co dotyczy danej jednostki samorządu terytorialnego.

Download PDF