Na stronach Facebooka odnajdujemy dzisiejsze słowa Pani Doroty Bacławskiej. Słowa piękne i godne rozpropagowania. Oto one:
„Witam!
Kolejny raz chciałabym Wszystkim podziękować za pomoc jaką otrzymuję. I nie chodzi tylko o pieniądze, ale także o modlitwę i słowa wsparcia, które tak wiele znaczą dla mnie. To co się dzieję przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Chciałabym poruszyć temat leku. Wielu ludzi pyta mnie lub moich bliskich kiedy lek czy już go biorę? Niestety w chorobach onkologicznych nie jest tak, że lekarz wypiszę mi receptę ja ją zrealizuję i po sprawie. Lek na który zbieramy podaje się tak jak chemię, dożylnie w szpitalu. I jak przed każdą zmianą rodzaju chemii muszę przejść szereg badań, które zakwalifikują mnie do podania tego leku. Pózniej co trzy tygodnie badanie krwi czy mój stan zdrowia pozwala na podanie leku. 14 listopada jestem umówiona na wizytę w Mazowieckim Szpitalu Onkologiczym w Wieliszewie po której mam nadzieję będę mogła w końcu powiedzieć coś konkretnego. Tak więc jeszcze raz WSZYSTKIM WAM dziękuję za wsparcie i okazaną pomoc.
Pozdrawiam Dorota Bacławska„
Pani Dorocie życzymy zdrowia i dobrych ludzi wokół.

