Rozpijanie społeczeństwa

      Możliwość komentowania Rozpijanie społeczeństwa została wyłączona

W latach 80. XX w. spożycie alkoholu wynosiło 8,4 litra na osobę, mówiło się, że grozi nam zagłada, że nas komuna rozpija, dąży do wyniszczenia narodu. W tej chwili spożycie zwiększyło się do 12 litrów czystego alkoholu na głowę.  W tej statystyce nie uwzględniono szarej strefy i włączono do niej niemowlęta. Komu więc zależy na tym, aby ten trend ciągle rósł? Zapewne nie jest to w dobrze pojętym naszym interesie: narodowym, społecznym, kulturowym, zdrowotnym, czy finansowym.

Obecnie w supermarketach i sklepach sieciowych reklama i promocja alkoholu przeżywa swoje „dobre dni”. A czemu nie ma takich  promocji na chleb, lekarstwa etc? Reklamy alkoholu są na każdym kroku. Skandalem można nazwać fakt braku monitoringu reklam i promocji. Nie karze się surowo tych, którzy działają pozaprawnie w tym zakresie. Wydaje się, iż alkoholowe lobby są poza prawem. Samorządy, pomimo swych uprawnień z 2018 roku, nie wprowadzają ograniczeń w sprzedaży alkoholu w godz. 22-6. Postawmy więc tu pytanie: czy samorząd gminy Lelis skorzystał z tego prawa? Bez odpowiedzi. Nasi ojcowie, Kurpie również, dobrze rozumieli ten problem i podejmowali w tym zakresie stosowne działania. Stosowne uchwały, zakazy i wyrzeczyska są tego doskonałym dowodem. Nie działajmy na własną zgubę.

Wpływy z akcyzy są ogromne, ale straty z faktu spożywania alkoholi są trzy-, czterokrotnie większe. Światowa Organizacja Zdrowia mówi, że powinien być jeden punkt sprzedaży na 1000-1500 osób, a u nas jak to wygląda. Często jest jeden na niespełna 300 osób. System profilaktyki u nas kuleje i to bardzo. Pieniądze z tzw. „korkowego” wydaje się w przeróżny sposób, często bezmyślny. Potrzeba egzekwowania przepisów, przykładu pokazującego, co robi z ludźmi alkohol i straty związane z jego nadużywaniem. Informacje o działaniu alkoholu i tego negatywnych następstwach powinny być przekazywane przy okazji nauczania biologii, chemii, fizyki, ale także historii czy literatury.

Odwieczny problem alkoholu nie zostanie zlikwidowany tak od ręki, ale czy robimy wszystko, żeby ograniczyć dostępność alkoholu?  Bo to ona we wszystkich badaniach jest wskazywana jako podstawowa przyczyna rozpowszechnienia problemu. Łatwiej i więcej się kupuje, więc więcej się pije. A to powoduje więcej problemów zdrowotnych i społecznych. Uczymy się także kultury jego spożywania lub życia bez tego rodzaju używek.

 

Download PDF