„Żądam abyście codzień odmawiali Różaniec! Odmawiajcie gorliwie Różaniec! – te były pierwsze i ostatnie słowa , które w Gietrzwałdzie osoby widzące z ust Niepokalanej Panny usłyszały – Objawienia Matki Boskiej w Gietrzwałdzie, Olsztyn 2017, s.89.
W niewielkiej wsi Gietrzwałd na Warmii, 27 czerwca 1877 r., rozpoczęły się objawienia maryjne, które jako jedyne w Polsce zostały uznane przez Kościół za autentyczne. Dziś sanktuarium w Gietrzwałdzie jest jednym z najbardziej znanych ośrodków kultu maryjnego w Polsce, w którym wciąż przypominane jest orędzie Matki Bożej wzywającej do modlitwy, przede wszystkim modlitwy różańcowej. 
A co płynie z cudownych dąbrowskich wydarzeń na barci? Jaka jest w tym zakresie prawda historyczna? Czy funkcjonująca legenda ludowa kryje coś jeszcze w sobie? W maryjnym miesiącu sierpniu warto postawić przedmiotowe pytania. Co więcej, próby wyjaśnienia tego domaga się doniosłość faktu objawień w Dąbrówce. Kwerenda akt archiwalnych dąbrowskiej Kaplicy przynosi niezwykle ważne słowa, które znalazły swoje odbicie m.in. w pracy ks. Zbigniewa Borawskiego, który w swej pracy magisterskiej napisanej po kierunkiem Ks. prof dra hab. Witolda Jemielitego w 2006 roku na stronie 23 zawarł poniższe słowa:
„…Władze duchowe i cywilne potwierdziły cudowne wydarzenia . Z tych względów rząd pozwolił wybudować kościół pod imieniem Najświętszej Maryi Panny, mający pozostawać pozostawać pod opieką proboszcza parafii Kadzidło… „
Jak dotychczas przesłanie dąbrowskich objawień pozostaje tajemnicą. O co prosiła Maryja? Co mówiła? Jakie dawała wskazówki? Pewne światło w tym kierunku może dawać obraz umieszczony w dąbrowskiej Kaplicy Objawień. Obraz z objawieniem Matki Boskiej Dąbrowskiej został namalowany według opisu Adama Chętnika przez Sylwestra Kwiatkowskiego. Kurp z Nowogrodu w swej książeczce pisał pisał jedynie o lunie nad barcią i Matce Bożej z Dzieciątkiem na lewej ręce z jaśniejącą twarzą. To może sugerować myśl „przez Maryję do Jezusa” czy coś w tym rodzaju. Pisał też o gorliwej modlitwie ludzi i dziejących się tu licznych uzdrowieniach. Pielgrzymował do niej prosty lud, możni, żołnierze poszukując, otuchy, wsparcia, pomocy. Warto zwrócić uwagę słowach zawarte na kartach trzymanych przez anioły. Brzmi ono: „„Niech doznają pomocy z Maryi wstawienia, którzy jej czczą pamiątkę świętego imienia”. Berło i różaniec ma także swoją symbolikę, ale wskazówek pisanych w tym zakresie brak. Czy zatem coś mówiła wówczas Matka Boża? Nie wiadomo. Rozwiązanie tej tajemnicy wciąż czeka na odkrycie i oby tak się stało.

