Rozglądając się wokół siebie, bez trudu dostrzeżemy osoby starsze którymi ktoś się opiekuje. Czasem jest to sąsiad, dziecko, ktoś z rodziny, opiekunka społeczne etc. Opieka nad osobą starszą, to wyzwanie, które wymaga nie tylko wiedzy i umiejętności, ale także ogromnej cierpliwości i zrozumienia. Potęguje się to, kiedy dotyczy to osoby, która nie może samodzielnie funkcjonować. Często osoby sprawujące opiekę muszą pogodzić swoje życie zawodowe, rodzinne, osobiste z koniecznością towarzyszenia seniorowi przez cały czas. Czasem są to długie lata. Ci co tak czynią to prawdziwi bohaterowie, zwłaszcza w dzisiejszym świecie. takich też bohaterów mamy i u nas w Dąbrówce.
Warto w tym miejscu przywołać słowa jednej z dąbrowskich osób, która tak czyni. Zrezygnował on ze wszystkiego, by opiekować się schorowaną starszą matką. Nie mówi on, że „Panu Bogu starość się nie udała”, nie narzeka na swój los, czuje że spełnia swój synowski obowiązek. Mówi, że „poczucie więzów rodzinnych winno ze wszech miar zobowiązywać dzieci do opieki nad seniorami. To oni dali nam życie, dali wszystko co mieli najlepszego, nie zostawili nas. W życiu człowieka jest więc czas, kiedy następuje zamiana ról. My, dzieci musimy opiekować się rodzicami. Musimy robić wszystko by dożywali u siebie, aby czuli że są u siebie, w swoim środowisku: domu, pokoju, łazience. To przecież jest ich, powinni być u siebie, człowieka nie można na starość przesadzać, przenosić w obcy im świat, podcinać korzenie, bez tych korzeni oni uschną”.
Trudno z tym nie zgodzić i przejść obojętnie wobec takich osób – cichych bohaterów rodzinnych, społecznych i narodowych. Takie osoby są także i pośród nas w Dąbrówce. Wielkie słowa uznania i podziękowania im za ich postawę. Chylimy przed nimi czoła.

