Spójrzmy na załączone zdjęcia. To kurpiowska ziemia i żniwa na dąbrowskich polach. Kto pamięta? Kiedyś sierp, kosa, kosiarka, snopowiązałka, a teraz kombajn. Kiedyś większość prac wykonywało się ręcznie. Pot i skwar były na porządku dziennym. Ciężka praca od rana do wieczora, z przerwą w południe. Rodzinna i sąsiedzka praca w polu jednoczyła, uczyła szacunku, pokory, współpracy i szacunku do darów Bożych. Wpierw były żniwa, potem zwózka i następnie omłoty. Fotografie udostępnione przez rodzinę państwa Tabaków z Dąbrówki, za co im wielkie słowa podziękowania.


