Cmentarz w Dąbrówce

      Możliwość komentowania Cmentarz w Dąbrówce została wyłączona

Krzysztof Bulak

Zachęcam do lektury

Krzysztof Bulak

Wyższa Szkoła Społeczno-Ekonomiczna w Gdańsku

ORCID: 0009-0008-0284-4318

Nekropolia w Dąbrówce i jej miejsce w lokalnej społeczności.

The necropolis in Dąbrówka and its place in the local community.

Każda miejscowość jest historyczną i o każdej uczniowie mogą się czegoś dowiedzieć.

Prawie wszędzie jest szkoła, jest kościół, cmentarz, kaplica, mogiły, jest historia” – z programu nauki w publicznych szkołach powszechnych 1934 r.

Wstęp

Cmentarz — to spolszczone słowo łacińskie „coemeterium” — miejsce snu i spoczynku. Grecy o takim miejscu mówili „nekropolia” — miasto zmarłych. Obecna nekropolia w Dąbrówce jest pewnego rodzaju wyjątkowym miejscem o niepowtarzalnym klimacie. W odróżnieniu od większości nie ma tu utwardzonych alejek, sam cmentarz wydaje się dość nieuporządkowany, groby ulokowane są bez wyraźnego planu. „Tu się kończy wielkość świata doczesnych trudów zapłata” – tak brzmi inskrypcja na krzyżu cmentarnym nekropoli w Dąbrówce. Rolę cmentarzy trafnie oddają słowa Czesława Parzycha – rodaka z Durlas: ”Cmentarze chrześcijańskie trwają na straży ludzkiej pamięci i nieustannie przypominają, że życie człowieka tu się nie kończy, lecz ciało oczekuje na dzień zmartwychwstania zmarłych”1. Cmentarze w tym ujęciu, nie są miejscami ostatecznego kresu, ale raczej symbolicznymi przejściami, gdzie pamięć o zmarłych łączy się z wiarą w życie wieczne. To chrześcijańscy strażnicy ludzkiej pamięci, którzy nieustannie przypominają, że życie ludzkie nie kończy się tu na ziemi, ale trwa dalej w innej rzeczywistości.

To wyjątkowe miejsce, ogród pamięci, park umarłych w Dąbrówce, jak dotychczas nie doczekało żadnego opracowania. Zazwyczaj mowa o nim zamykała się w kilku zdaniach. Gdzie są jego początki? Jakie są jego dzieje? Co jeszcze stanowi o jej wyjątkowości tego ponad 100-letniego miejsca spoczynku? Jaką rolę odgrywał i odgrywa on w życiu lokalnej społeczności? Pierwotnie położony pośród drzew przez co łączył się z ziemią i naturą? To jedynie przykładowe pytania, na które w niniejszej pracy zostanie podjęta próba udzielenia odpowiedzi. Co z kolei pozwoli spojrzeć na tę księga życia jako istotny element dziedzictwa kulturowego Kurpiowszczyzny i świadectwo lokalnych tradycji.

Miejsca spoczynku w kulturze Kurpiów

Kurpiowskie cmentarze stanowią ważny element ich dziedzictwa. Stanowią one sakralne świadectwo historii i kultury, a ich zachowanie i upamiętnianie jest istotne dla zachowania tożsamości kurpiowskiego regionu  Można wyróżnić tu cmentarze parafialne, komunalne i wojenne. Zazwyczaj położone są one w malowniczych, spokojnych miejscach, otoczone przyrodą.

Mało kto pamięta genezę palenia ognia na grobach. Na Kurpiach był zwyczaj polegający na tym, że przez cały rok, przechodząc obok miejsca czyjejś tragicznej śmierci, rzucało się patyk. Ułożony w ten sposób stos podpalano podczas Święta Zmarłych. Ognie bowiem wskazywały drogę i pozwalały ogrzać się zmarzniętym duszom. O tym regionalnym zwyczaju czasem wspominali nasi dziadkowie. Wierzono bowiem, że dusze zmarłych uczestniczą w naszym życiu i należy je nakarmić i ułatwić drogę powrotu do nas. Początkowo palono ognie na rozstajach dróg, a następnie na cmentarzach /XVI wiek/ bliżej grobów. Potem zaś na grobach, by zastąpić je świecami – zniczami.

Zwyczaj ucztowania na grobach zmarłych i pozostawianie resztek z tej uczty dla dusz , pochodzi z przekonania, iż dusza aby dalej żyć musi się odżywiać. Uczty tego rodzaju praktykowano jeszcze na Kurpiach przed II wojną światową. Chociaż Kościół sprzeciwiał się tym praktykom. Kurpie w Dzień Zaduszny pozostawili na stole resztki kolacji, aby w nocy dusze mogły poucztować. Rano kończyli jedzenie domownicy uczestnicząc w ten sposób symbolicznie w uczcie z duszami przodków. Popularnym zwyczajem było także „omiecenie” ręką ławy albo stołka zanim się na nich siadło, czyniono tak, aby przypadkiem nie usiąść na odpoczywającej tam być może duszyczce. Nasi przodkowie wierzyli, iż w dniu Wszystkich Świętych Pan Bóg pozwala duszom pokutującym wrócić tam, gdzie żyły, aby mogły uczestniczyć w procesji żałobnej. Dusze idą gromadnie przed księdzem, który je skrapia wodą święconą. Z tego też względu nie wolno nikomu iść przed księdzem, aby nie przeszkadzać duszyczkom. Na cmentarzu każda dusza udaje się do swojej mogiły na „spotkanie” z rodziną. W powrotnej drodze dusze znów idą przed księdzem i pozostają na noc w kościele. O północy słuchają Mszy świętej celebrowanej przez zmarłego lub zmarłych proboszczów tej parafii. Nikomu żywemu nie wolno w taką noc wchodzić do kościoła lub przebywać w jego pobliżu, gdyż nie wolno przeszkadzać modlącym się duszom2.

Henryk Dąbrowski napisał: „…Za Bałdygową stodołą idąc w kierunku gajowego Marchewki jest takie miejsce, gdzie przechodzący ludzie zawsze kładą świeże gałązki świeżej sosny. Kładłem ja je także, nie wiedząc czemu to robię. Zapytaliśmy dorosłych, ale oni wzruszyli ramionami, nie wiedzieli. Mówili, że to już tak dawniej było. Niektórzy tłumaczyli, że to jest miejsce święte , bo zakopany jest tam obraz jakiegoś świętego patrona pól i lasów. A może to miejsce uświęcone krwią Polaków z czasów powstań narodowych? A może jeszcze wcześniej miejsce kultu pogańskiego. Przypuszczeń jest wiele. Jedno jest pewne, że mieszkańcy okolic Dąbrówki , w tym i ja, takie gałązki kładłem. Dla mnie to miejsce zasługiwało na szacunek, tajemniczość, zadumę i pamięć. Pamiętam je dotychczas3.

Wydaje się, że o osobliwości ziemi cmentarnej nie decydował fakt, że była to ziemia poświęcona Świadczyć może o tym to, że jeszcze w końcu XIX wieku w Dąbrówce, ludność chowała zmarłych w nie poświęconej ziemi. Tamtejsi mieszkańcy nie mieli nawet oporów, by w 1888 roku pogrzebać w niej swojego dotychczasowego duszpasterza – księdza Podgórskiego. W sprawie tej protestowały wprawdzie władze duchowne (biskup płocki nakazał zamknąć kaplicę w Dąbrówce), ale wydaje się, że lud nie widział w swym czynie nic zdrożnego”4.

Od schyłku XVIII do współczesności, a nawet w latach 60-70 XX wieku cmentarze katolickie posiadały tzw. „niepoświęcone miejsce” dla dzieci nieochrzczonych i samobójców. Na tym miejscu chowano także osoby innych wyznań. Tak np. było w Kadzidle, gdzie owe miejsce znajdowało się za rowem. Wspomina o tym 18 września 2005 r. emerytowany nauczyciel Mieczysław Mielnicki ur. w Brzozówce w 1934 roku. O takim miejscu u nas mówią także starsi mieszkańcy dąbrowskiej parafii5.

Na   Kurpiach,   (Dudy  Puszczańskie,   parafia  Myszyniec) niekiedy   tylko   stawiają   na  mogiłach   krzyże  drewniane,   ale   są   i   tacy,   którzy   stawiają   je   nie  zaraz,  lecz  dopiero   po   5   lub   6  latach.   Zdarza   się  więc  często, że  krzyż  w  niewłaściwym   postawią   miejscu.   Bywa   bowiem,   że    po   zasypani u   dołu  grobowego   Kurp   odchodzi   i  już  nie  dba  o  mogiłę, chyba,  że  znajomi   mu  o   niej   przypomną…6.

Okres do 10.02.1894

Do końca XVIII wieku zmarłych grzebano wokół kościołów a znaczniejszych w podziemiach świątyń. W 1807 r. w Księstwie Warszawskim przyjęto prawodawstwo francuskie, zawarte w Kodeksie Napoleona. Odnośnie cmentarzy polecono zakładać je poza miastem czy wsią kościelną. Zalecenia te powtórzono w 1826 roku postanowienie Rady Administracyjnej z 31 maja/12 czerwca 1846 roku. W ciągu kilkunastu a nawet kilkudziesięciu lat od tej daty utworzono nowe cmentarze. Pozostają one do dzisiaj na tych samych miejscach, jedynie poszerzano teren. Cmentarze należały do wyznań religijnych, były więc katolickie, prawosławne, ewangelickie, żydowskie. Pierwsze trzy niekiedy łączono, wydzielając tylko kwatery, żydowskie zawsze były oddzielnie. Do dzisiaj cmentarze mają nazwę „parafialne”, opiekę nad nimi sprawują księża proboszczowie. Opiekę nad cmentarzami sprawował dozór kościelny w składzie: dziedzic, kolator, dziekan i trzech gospodarzy. Dozór przechowywał fundusz pokładny7 i wydawał go na remonty cmentarza. W skład dozoru nie chodził proboszcz, ale on miał obowiązek utrzymywać porządek na cmentarzu. Z racji pełnienia funkcji urzędnika państwowego prowadził on też księgi zgonów. Władze cywilne zatwierdzały wykonanie ogrodzenia cmentarza 8.

„…Wydaje się, że o osobliwości ziemi cmentarnej nie decydował fakt, że była to ziemia poświęcona… Świadczyć może o tym to, że jeszcze w końcu XIX wieku w Dąbrówce, ludność chowała zmarłych w nie poświęconej ziemi. Tamtejsi mieszkańcy nie mieli nawet oporów, by w 1888 roku pogrzebać w niej swojego dotychczasowego duszpasterza – księdza Podgórskiego. W sprawie tej protestowały wprawdzie władze duchowne (biskup płocki nakazał zamknąć kaplicę w Dąbrówce), ale wydaje się, że lud nie widział w swym czynie nic zdrożnego9.

Według relacji anonimowego mieszkańca wsi Laski gm Zbójna, pochówki odbywały się wokół wioskowych krzyży. W pamięci tegoż mieszkańca jest kilka miejsc pochówku na terenie wioski10. Jak wynika z akt parafialnych, tutejsza ludność przy istniejącej wówczas kaplicy samowolnie utworzyła cmentarz grzebalny, grzebiąc na nim miejscowych zmarłych, w tym ks. Placyda Podgórskiego. Ja głosi miejscowa legenda na tym cmentarzu pochowano ok. 1000 osób, w tym zmarłych podczas epidemii i wojen11. Pierwsze wzmianki o grzebaniu zmarłych przy istniejącej w Dąbrówce kaplicy pochodzą z końca XVIII wieku12

Czas od formalnego założenia cmentarza

23 lutego / marca 1894 roku dziekan ostrołęcki informował konsystorz pułtuski o zgodzie rządu na utworzenie cmentarza w Dąbrówce. Prosił też o pozwolenie na poświęcenie cmentarza, na co uzyskał zgodę13. Utworzona w ramach parafii Kadzidło (10.02.1894 r.) wspólnota wiernych w Dąbrówce zyskała swój pełnoprawny cmentarz parafialny. Nazywany „dąbrowskim”, co wyraża jego mocny związek z wioską i tożsamością regionu. W 1914 roku na środku cmentarza stał krzyż drewniany, nie było wydzielonego miejsca dla akolitów. Teren cmentarza otaczał płot drewniany z murowanymi słupkami. Cmentarz miał wytyczone ścieżki14. W roku 1922 cmentarz porośnięty był lasem sosnowym, ogrodzenie było zniszczone15. W czasie budowy kościoła starą kapliczkę przeniesiono na cmentarz grzebalny, lecz nie przygotowano jej do odprawiania Mszyśw. Służyła jako dom przedpogrzebowy16W 1926 roku na cmentarzu była mała zniszczona kapliczka bez podłogi. Ogrodzenie było w znacznej części zniszczone.17 Kapliczkę rozebrani Niemcy na okopy podczas II wojny światowej18. W latach 30-tych ub. wieku na cmentarzu nie wolno było stawiać żadnych pomników i nagrobków bez zgody Proboszcza19. W 1933 ogrodzenie cmentarza wymagało remontu, a kapliczka cmentarna bez podłogi wymagała remontu.20 Jak wynika z przekazów ustnych, w lewej części cmentarza od strony szkoły wydzielona była kwatera dla osób nieochrzczonych, samobójców i innowierców21. Stan ten potwierdzają zapisy protokołu wizytacji dziekańskiej z 22.12.1935 roku. Widnieje tam zapis iż na cmentarzu są wyznaczone są działy dla dzieci i działy niepoświęcone22. Na terenie nekropoli znajduje się także obszar na którym grzebano małe dzieci. Usytuowany on jest po prawej stronie cmentarza, w jego środkowej części. Obecnie tego rodzaju pochówków jest niewiele i praktycznie zaniechano chowania dzieci w tym obszarze. W tej części cmentarza dokonuje się już pochówków dorosłych. Groby dzieci spotyka się również na terenie całego cmentarza.

W 1936 roku rozpoczęto budowę budynku szkoły na działce położonej za cmentarzem. Przed II wojną światową nie istniała ogólnokrajowa, jednolita ustawa regulująca odległość cmentarza od szkoły. Jednakże, w praktyce, zazwyczaj starano się zachować pewną odległość ze względów sanitarnych i obyczajowych. Często spotykaną praktyką było zachowywanie odległości co najmniej 150 metrów, szczególnie w przypadku szkół, które miały charakter publiczny. W styczniu 1936 roku, o zachowanie takiej odległości zabiegał tutejszy proboszcz ks. Franciszek Sokołowski, czynił to jako członek Dozoru Szkolnego23.

„…W Dzień Zaduszny odbyła się żałobna procesja z chorągwiami, krzyżami i świecami. Na niektórych grobach, szczególnie tych starych, nie było nikogo. Zapomniano o nich na zawsze. A one jak gdyby wiedziały o tym, zapadały się coraz bardziej pod ziemie nikomu nie przeszkadzając. Liście i kolki starannie wygrabiono i wyniesiono na kupę przed cmentarz...24

Obecnie na nekropolii można zidentyfikować ok. 1200-1300 pochowanych tu osób25To miejsce spoczynku ma powierzchnię ok. 2 ha i usytuowane jest ok. 200 metrów od świątyni26. Znajduje się on w centrum wsi, przy kościele pw. św. Anny. Na cmentarzu położony jest m.in. symboliczny grób żołnierzy armii niemieckiej z okresu I wojny światowej utworzony staraniem ks. Stanisława Grosfelda. Grób ten znajduje się przy ogrodzeniu cmentarzu po prawej stronie bramy. Na mogile stoi brzozowy krzyż z tabliczką informacyjną „Tu spoczywają żołnierze niemieccy”. Naprzeciw niego znajduje się inny symboliczny grób – grób dzieci nienarodzonych. urządzony także przez tegoż kapłana.

W okresie posługi w parafii wspomnianego duchownego, teren cmentarza został powiększony o przyległą do niego zalesioną działkę, której właścicielem był p. Olszewski – rodak z Dąbrówki. W ten sposób teren cmentarza otrzymał granicę bezpośrednio z terenem tutejszej szkoły podstawowej. Na tej części pochówki nie są dokonywane. Podczas budowy nowej plebani (lata 1999-2000) wycięto wszystkie drzewa rosnące na pierwotnej części cmentarza. Drzewa pozostały jedynie na dokupionej działce. W tym czasie obok bramy, w wybudowano budynek cmentarny, który w roku 2025 został wyremontowany.

W ludowych wierzeniach dusza zmarłego albo wciela się w nagrobną roślinność, szczególnie w drzewa, albo stawała się ptakiem. Wierzono, ich bowiem postać dusze wcielały się najchętniej, by trwać potem na straży życia rodzinnego. Tu ma więc źródło ludowy zakaz zabijania różnych ptaków, zwłaszcza jaskółek i bocianów. Grobowy kult drzew uzewnętrznił się także w długiej żywotności zwyczaju grzebania zmarłych w sadach, z czego wzięła się późniejsza tradycja sadzenia drzew owocowych na cmentarzach. Chrystianizacja obrzędu pogrzebowego sprawiła, że miejsce drzew jako identyfikatorów grobu zajęło “drzewo przenajszlachetniejsze” krzyża. Przez wiele lat krzyż cmentarny stał pośrodku nekropolii. Przy nim rozpoczynały i kończyły się procesje w Dzień Zaduszny. Cmentarny krzyż był czasem krzyżem misyjnym przeniesionym z przykościelnego cmentarza, bowiem w jego miejsce ustawiono nowy podczas kolejnych misji. 01.11.2023 roku nowy krzyż został ustawiony tuż przy bramie wejściowej.

Drogi biegnące przez cmentarz drogi, zwłaszcza główna z nich, biegnąca od bramy do centralnego punktu cmentarza, kaplicy bądź krzyża, mają sakralny charakter. Polega on na tym, że jest ona “ostatnią ziemską drogą” zmarłego w jego wędrówce pogrzebowej w zaświaty. Dla cmentarnego przechodnia jest ona przypomnieniem, iż i on kiedyś tę drogę będzie musiał przebyć27. Dąbrowskie alejki cmentarne nie są wyraźnie wykrystalizowane. Jedna z nich wiedzie na wprost od bramy cmentarza do części zalesionej przecinając w ten sposób cmentarz na pół. Ścieżka ta, w swej środkowej części krzyżuje się z drugą alejką. Wokół terenu grzebalnego cmentarza przy ogrodzeniu wyznaczona jest kolejna cmentarna ścieżka.

Ważną rolę w przestrzennej organizacji cmentarza odgrywa jego ogrodzenie. Już od średniowiecza kościół katolicki nakazywał grodzenie cmentarzy, by w ten sposób chronić ich świętość, były bowiem traktowane jako część kościoła. Symboliczna rola ogrodzenia polega zaś na tym, że wyznacza ono granicę między strefami sacrum i profanum. W sierpniu 1945 roku ogrodzenie cmentarza zniszczone i zniszczona kapliczka cmentarna rozebrana prze Niemców na bunkry28. Po II wojnie światowej przyjęto zasadę, iż każda z wiosek /poza Szkwą/ należąca do parafii ma swoją część ogrodzenia nekropoli. Ogrodzenie od strony drogi do Płoszyc należy do wioski Płoszyce, Dąbrówka ma w opiece ogrodzenie z bramą główną, Nasiadki zaś ogrodzenie od strony lasu. Miejscowym zwyczajem jest także doroczne sprzątanie cmentarza. Co roku czyni to inna wioska.

Symbolika cmentarnej bramy układa się w dwa wielkie znaczenia. Pierwsze z nich wyznacza granicę między światem żywych i umarłych, drugie – odwołując się do głębokich treści religijnych – mówi, że przejście przez bramę śmierci oznacza w istocie przejście od śmierci do życia wiecznego. Przejście przez tę bramę jest symboliczną ilustracją rytuału przejścia, przekroczenia granicy między światami żywych i umarłych. Obecna brama cmentarna został zabudowana w roku 2021 i zwieńcza ją krzyż z gałązkami dąbu.

Wspólna troska o to miejsce spoczynku jednoczy lokalną społeczność. Uczy współpracy, współodpowiedzialności, pozwala zawiązywać nowe więzi, jest okazją do rozmów i poznania innych. Społeczna praca pozwala na obniżenie kosztów utrzymania tej nekropoli. To pewnego rodzaju wzorzec do naśladowania, którego coraz mnie w rozpędzonym i coraz bardziej zlaicyzowanym świecie.

Cmentarz w Dąbrówce to również cenny zbiór kurpiowskiego rękodzieła – kutych misternie żelaznych krzyży nagrobnych, stawianych zazwyczaj na stożkowym kamieniu. Kowalski kunszt wiejskich kowali widać tu i ówdzie, czasem czas zrobił swoje, lecz metalowe krzyże dowodzą, iż Kurpie to zręczny i pomysłowy lud. Na cmentarzu spotkać można jeszcze ziemne mogiły z drewnianymi krzyżami i obramowaniem z desek. Jest o zazwyczaj pewien stan przejściowy miejsca pochówku do czasu wybudowania na nim marmurowego nagrobka np. taki stan jest w miejscu pochówku Stefana Prusaczyka, Jana Ferenca, Henryka Gaciocha, Teresy Mamińskiej, Agnieszki Puławskiej, Marii Plewka.

Karta cmentarza nr 9807 z dnia 20.09.1983 mówi, iż cmentarz na planie prostokąta położony był w lesie z przewagą sosen. Zajmował powierzchnię ok. 1 ha. Miał wymiary 140 m szerokości i 70 m długości. Wówczas najstarszy zachowany nagrobek datowany był na 23.04.1912 rok. Brak też było podziału cmentarza od kwatery wojennej29.

Kwatera wojenna

Miliony żołnierzy poległo na ziemiach polskich w samym tylko XX wieku. Troska o ich mogiły to zadanie dla państwa i organizacji społecznych. Mówią o tym stosowne przepisy krajowe jak i międzynarodowe. W czasie I wojny światowej Polacy walczyli po stronie wszystkich zwaśnionych  stron. Brat walczył przeciw bratu. Uznaje się, że na wszystkich jej frontach poległo ok. 10 mln żołnierzy, z czego ok. 5 proc. było Polakami. Czasem zdarza się, iż właśnie na tych miejscach próbujemy budować nowe.

Cmentarz – to księga śmierci i życia, także dla tych co polegli podczas działań wojennych. W kronikach można też doczytać, ze cmentarz był otoczony kamiennym murem. Cmentarz grzebalny w Dąbrówce k. Ostrołęki w swych ramionach przyjął także doczesne szczątki żołnierzy armii niemieckiej z 75. Dywizji Rezerwowej oraz 58. Dywizji Piechoty z okresu Wielkiej Wojny /rok 1915/. Zawiera więc on także trudne międzynarodowe życiowe kwestie. Śmierć łączy wszystkich. Stąpając po cmentarnych ścieżkach między rzędami  grobów, a nawet po nich, odczuwa się przemijanie. Wszystko płynie, zmienia się, ale nie kończy.

W tym miejscu życia odczuwamy niesamowitą więź, wspólnotę między tymi, którzy już zeszli z tego świata. Ożywiają się wspomnienia, wspomnienia wskrzeszają na chwilę zmarłych do życia.  Tym to sposobem, żyją oni w naszej pamięci, którą ogarniamy wszystkich spoczywających na tym świętym miejscu. W duchu chrześcijańskiej miłości uszanujmy też i wspomniane kwatery wojenne, które nota bene objęte są ochroną prawną. Być może spoczywają tam doczesne szczątki synów polskiej ziemi. W pamięci bolesnych dziejów narodu polskiego, winno być także miejsce na tego rodzaju postawę i działanie. Ostatecznie każdy z nas na cmentarzu zakończy swą ziemską wędrówkę.

W 1929 roku Biskup Łomżyński ks. Stanisław Łukomski zwraca się z prośbą i zachętą  do księży Proboszczów i ich parafian, o stałą i troskliwą opiekę nad grobami poległych. Prosił, aby zadbać o ich odpowiednie ogrodzenie i utrzymanie w przyzwoitym stanie. Zaleca, aby pojedyncze groby, w miarę możliwości przy współpracy władz, przenosić na cmentarze lokalne. Niezwykle wymowne są tu słowa duchownego: Co się tyczy grobów cudzoziemców, innowierców trzeba je także chronić przed zniszczeniem ich przez zwierzęta lub swawolne dzieci. Wymaga tego szacunek dla człowieka, tam złożonego oraz powaga śmierci30.

Jacek Czaplicki – wielki pasjonata dziejów I wojny światowej, w mediach społecznościowych tak pisze: Na tutejszym cmentarzu parafialnym znajduje się kwatera wojenna z czasów Wielkiej Wojny. Kilka lat temu, staraniem księdza proboszcza Stanisława Grosfelda na jej terenie stanął grób symboliczny. Nie wykorzystuje się też tego miejsca pod nowe pochówki. Taka postawa spowodowała, że kwatera wojenna na cmentarzu w Dąbrówce jest w miarę dobrze zachowana, szczególnie na tle innych nekropoli parafialnych, gdzie najczęściej nie ma już śladu po grobach żołnierzy I wojny światowej. W Dąbrówce spoczywają żołnierze z 75. Dywizji Rezerwowej oraz prawdopodobnie polegli z 58. Dywizji Piechoty. Pochowano tu też dowódcę 250. Rezerwowego Pułku Piechoty. Na obecnym etapie rozpoznania nie wiadomo, czy na cmentarzu pochowano także żołnierzy armii rosyjskiej. Brak jest też danych, jaką pierwotnie powierzchnię zajmowała kwatera wojenna”31. W innym wpisie pisze: W bitwie o przełamanie obrony na rzece Narew, Regiment zapłacił sporą daninę krwi swoich żołnierzy i stracił dowódcę, który odnalazł swoje ostatnie miejsce spoczynku na cmentarzu we wsi Dąbrówka, gdzie został pochowany ze wszystkimi honorami wojskowymi w obecności dowódcy dywizji.32

Kwatera wojenna w okresie międzywojennym była zachwaszczona, drewniane krzyże przegniłe , a inskrypcje na krzyżach prawie nieczytelne. W latach 1929-1936 przeprowadzono tam remont33. Niektórzy mieszkańcy mogą jeszcze pamiętać opowieści dziadków o czasach przed II wojną światową, gdy groby te były dobrze widoczne i zadbane. Dąbrówkę odwiedzał wówczas Adam Chętnik, który zrobił zdjęcie jednej z wojennych mogił i pomnika. O tych grobach wspomniał też w swoich pamiętnikach Henryk Dąbrowski, syn ówczesnego organisty. W czasie II wojny światowej było one porządkowane, a na mogiłach stały drewniane, ciemne krzyże. Później, po zakończeniu wojny groby popadały w zapomnienie. Przed całkowitą zagładą uratował je ksiądz proboszcz Stanisław Grosfeld, który wystawił w miejscu kwatery symboliczny grób. Zadbał o to, aby tego miejsca nie wykorzystywać pod nowe pochówki. Jest to realizacja idei okazywania szacunku tym, którzy polegli w walce oraz wyraz dbałości o historię i dziedzictwo kulturowe regionu. Mogiłę zdobią wieńce, stoją znicze, co świadczy o zrozumieniu przez mieszkańców Dąbrówki skomplikowanej historii regionu. Obecnie teren kwatery wojennej wyznacza ogrodzenie wykonane staraniem obecnego proboszcza ks. Artura Akimowicza.

W 2019 roku z inicjatywy autora tekstu, pracownicy Ośrodka Badań Europy Środkowo-Wschodniej w Białymstoku przeprowadzili prace dokumentacyjne zachowanego układu mogił kwatery żołnierskiej na cmentarzu w Dąbrówce. Sporządzony został szkic ich rozplanowania. Z dniem aktualizacji karty cmentarza/14.01.2020/ teren tych kwater stał się zabytkiem i podlega ochronie prawnej. Kwatery te, położone są we wschodniej części cmentarza i zostały założone w 1915 roku. Spoczywają tu żołnierze armii niemieckiej z 75. Dywizji Rezerwowej oraz 58. Dywizji Piechoty. Liczba oraz nazwiska pochowanych na tym etapie rozpoznania nie są znane. W obrębie kwatery mogą również spoczywać żołnierze armii rosyjskiej, jednak przypuszczenie to wymaga potwierdzenia źródłowego34.

Kilka słów wspomnień związanych z tym cmentarzem pozostawił również Henryk Dąbrowski. Pisał on: „Za kilka dni ekshumowano gajowego i urządzono mu wspaniały pogrzeb. Najechało się Niemców w różnych strojach i mundurach. Od kościoła do cmentarza wysypano drogę z ciętych gałązek świerkowych i pochowano go w rzędzie żołnierzy niemieckich poległych w pierwszej wojnie światowej, tuż za bramą cmentarza po prawej stronie. Przy tej okazji odnowiono mogiły i czarne jak smoła krzyże. Ktoś tam powiedział, że pochowany miał jeszcze  na kościach szyi kołnierz od koszuli z guzikiem35. Na innym miejscu swych wspomnień, rodak z Dąbrówki zapisał: „Przy kaplicy cmentarnej jest jeszcze grób niemieckiego fetfebla, gdzie na wysokości stożkowej białej tablicy napis niemiecki prosi o modlitwę za pokój jego duszy. Za co to się modlić?”36.

Zachowana kwatera wojenna znajduje się we wschodniej części cmentarza, na prawo tuż za bramą cmentarną, jej powierzchnia wynosi ok. 3,5 ara, ze słabo widocznymi nasypami mogił ziemnych w trzech rzędach. Zachowały się zarysy 14 mogił zbiorowych. W okresie międzywojennym teren kwatery był oddzielony drewnianym płotem od pozostałej części cmentarza. W tym czasie groby były oznakowane drewnianymi nagrobkami zwieńczonymi trójkątnie. Inskrypcje zawierały stopnie, imiona i nazwiska oraz daty śmierci. Staraniem ks. Stanisława Grosfelda urządzono na niej symboliczny grób 37.

Zachowane przykładowe miejsca spoczynku i ich inskrypcje

Miejsce spoczynki Rozalii Krysiak zm. w 1902 roku jest jednym z najstarszych, a być może najstarszy grobem dający się zidentyfikować na tej na tej nekropolii. Dołącza do niego inny grób z 1918 rok z tabliczką, iż spoczywa w nim Bronisława i Walenty Gawrych. Połączony on jest z grobem Sławomira Kisiela ze Szkwy. Do tego grona zalicza się także miejsce spoczynku Scholastyki Mówińskiej – jednej z pierwszych tutejszych nauczycieli. Zmarła w 1918 roku.

Na dąbrowskiej nekropoli coraz mniej jest grobów mających ok. 100 lat. Fakt ten sprawia, iż coraz częściej łączność międzypokoleniowa kurczy się, a nasza pamięć i troska ogranicza się jedynie do najbliższej rodziny. Przodkowie odchodzą w niepamięć. Tan kamienny nagrobek z 1937 roku stoi tuż obok miejsca spoczynku ks. Zygmunta Gontarza. Umieszczone na nim słowa Prosi o Zdrowaś Maria” są wymowne o zobowiązujące.

Pośród pojedynczych, dających się odczytać, napisów na starych grobach dąbrowskiego cmentarza jest taka tabliczka: Śp. Józef Krysiak żył lat 67 zm. 1920. Pokój jego duszy. Nagrobek osób Marii Dąbrowskiej z Dąbrów i Pawła Zery z Wachu, jak wynika z treści tabliczki jest to darem od syna Józefa z Ameryki. Podobnie grób Józefy Kurpiewskiej l.57 zm. 1923, to dar od syna Bronisława. Do najstarszych grobów, które można zidentyfikować należą miejsca spoczynku: Tomasza Zyśka zm. 1911 l.60, Józefa Mąki l.63 zm. 1928 r., Ewy Krysiak l. 67 zm. 1929 r., Marianny Zyśk l. ok. 80 zm. 1929 r.

Na terenie cmentarza można odnaleźć symboliczne groby. Należą do nich: Konstanty Bulak – zginął w KL Stutthof, Stefan Mierzejek – zginął w dalekiej Rosji. Oba groby znajdują się przy tzw. głównej alejce. Nie sposób wymienić tu wszystkich z imienia i nazwiska, których groby znajdują się na tutejszej nekropolii. Niektóre z nich jednak mocno zapisały się w lokalnej tożsamości, w wśród nich grób rodziny Podeszwów: Eugeniusza, Kazimiery i Zdzisławy jest miejscem, gdzie jednocześnie razem spoczęła cała rodzina – zatruli się czadem. Następnie dołączyli do nich ich syn Eugeniusz z żoną Danutą. Dąbrowska ziemia skrywa także szczątki Anatoliusza Daniłowicza – wieloletniego kierownika miejscowej szkoły i wyjątkowego działacza społecznego. Tu spoczywa Dorota Bacławska z Gąsk, której choroba wywołała pośród lokalnej społeczności wyjątkowy odzew w postaci zbiórki funduszy na jej leczenie. Tragiczna śmierć młodego Tomka Szczubełka ze Szkwy, jest wyrazem miłosnego bólu. Groby Stefana Polewacza – wieloletniego pracownika Lasów Państwowych w Dąbrówce i Piotra Jana Mąki – zasłużonego druha OSP, Józefa Bulaka – wieloletniego sołtysa wioski i Mariana Pianki – radnego RG Lelis, uobecniają sens idei pracy społecznej dla tutejszej społeczności. Dąbrowska cmentarna ziemia skrywa też doczesne szczątki ludzi, którzy odeszły w młodym wieku, wśród nich są kilkunastoletni młodzieńcy Mirosław Kosek i Wiesław Waszyk. Żałobne karty dąbrowskiej księgi wypełniają również zmarli, którzy już nie mają swych bliskich w Dąbrówce i okolicy, a mieszkali tu, należą do nich m.in. Camlet Jakub, Jurga Władysław i Janina, Szczubełek Feliks, Szabłowski Wincenty i Stanisława, Pagórek Mieczysław i Halina, Zapadka Aleksander, Murach Walenty, Bałdyga Stanisław. Ich nagrobki powoli odchodzą w zapomnienie. Obecnie daje się zauważyć trend „scalania grobów”, czyli dokonywania kilku pochówków w jednej mogile.

Cmentarz w Dąbrówce skrywa również doczesne szczątki rodaków z tutejszej parafii, którzy sami lub ich rodzina zapragnęła, aby ich doczesne szczątki zostały pochowane w rodzinnej ziemi kurpiowskiej. Do tego grona należą m.in.: Tadeusz Śmiarowski, Agata Wójcik, Waldemar Daniłowicz, ks. Zygmunt Gontarz, Wiesław Bulak., Śmiarowski Edward, Kisiel Sławomir, Marek Kobrzyński, Krzysztof Kisiel, Roman Krysiak, Agnieszka Olech, Halina Celina Deptuła, Kazimierz Mąka, Józef Mąka, Władysława Mąka, Stanisław Śmiarowski, Michał Tymiński. W tej grupie jest także nagrobek ks. Placyda Podgórskiego – powstańca styczniowego, duszpasterza w Dąbrowce w latach 1885-1888, który ukochał ten skrawek ziemi do tego stopnia, iż zapragnął w nim być pochowany.

Inskrypcje nagrobne wiejskiego cmentarza jako nośniki pamięci o zmarłych. Jedną z dwu podstawowych funkcji, jaką pełnią  we współczesnej kulturze polskiej i europejskiej cmentarze, jest – oprócz funkcji miejsca pochówku zmarłych zachowanie o nich pamięci. Indywidualnym przejawem tej wspólnotowej pamięci jest pamięć o zmarłym w modlitwie. I ta cecha najgłębiej łączy współczesne cmentarze wiejskie z dawnymi cmentarzami przykościelnymi. Na dąbrowskiej nekropoli można spotkać m.in. poniższe inskrypcje nagrobne. Obok inskrypcji dane osobowe grobu.

Na grobach dorosłych widnieją m.in. poniższe słowa::

  • Wreszcie szczęśliwi” – Marianna i Józef Duda

  • Nawet nie wiesz ciemny grobie, jaki skarb tu kryjesz w sobie, w jakim bólu i rozterce, zostawiłeś nasze serce”, „Gdyby łzy mogły budzić zmarłych, ten grób byłby pusty”, „ Dla przechodnia u mogiły, niech ten napis będzie miły – Jezus, Maryja, Józef” – Józef Parzych

  • twoje odejście tak nieoczekiwane zostawiło nas w żalu, pomóz nam z nieba, jak my ci pomogliśmy w twoim życiu” – Jarosław Przygoda

  • Prosi o westchnienie do Boga. Najukochańszej mamusi. Dzieci” – Agnieszka Małkowska z d. Prunalów

  • Pokój jej duszy. Pamiątka od syna i synowej” – Stefania Murach

  • Odpoczywaj Babciu w pokoju wiecznym. Joanna i Bogusław” – Anna Reszka

  • Zeszłeś nam z oczy, lecz nigdy z serca” – Władysław Baranowski
  • Jezu Ufam Tobie” – Marian i Stefania Zyśk
  • Prosimy o modlitwę” Henryk i Bronisława Tercjak
  • Tak Bóg chciał – Tadeusz i Elżbieta Olbryś
  • Spoczywajcie w pokoju” Józef i Bronisława Traczewscy
  • Choć Wasze serca przestały bić. Wy zawsze dla nas będziecie żyć” – Rozalia, Michał, Stanisław Puławscy
  • Ave Maria” – Feliks i Józefa Puławscy
  • Pokój Jego duszy” – Czesław Prusaczyk
  • Pokój ich duszom” – Stanisław, Franciszek i Stanisława Brzóska.
  • Żal nasz bezmierny, cichą lżę sączy, ucichnie wtedy, kiedy Bóg nas złączy” – Czesław, Michalina, Adam Kulas
  • Gdyby łzy mogły budzić z grobu miłość i tęsknota mogła zburzyć smierci wrota, one by Was z mogiły wydały, abyście mogli razem z nami snuć dalej nić swego żywota” – Adam Krysiak.
  • Kto lubił ten wspomni,. Kto kochał, ten nie zapomni” – Tadeusz Kaczyński.
  • Wolą Boga jest rozstanie. Nadzieją dusz naszych ponowne spotkanie” – Raisa Nykonczuk.
  • Nie czekajcie, ja nie wrócę. Nie śpieszcie się, ja poczekam” Tadeusz, Marianna Jankowscy
  • Gorzkie łzy nam pozostały. Wielki smutek smutek w sercach i nadzieja na spotkanie, po tym ziemskim przejściu” – Wiesław Bastek
  • Miłość nie kończy się o bram śmierci. Wy żyjecie w naszych sercach i pamięci” – Zygmunt i Stanisława Laskowscy.
  • I odtąd już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków” – Jan, Jan, Stanisław, Marianna Mróz.
  • Zgasłaś jak promień słońca, a nam pozostawiłaś żal bez końca” – Stefania Murach.
  • …zabrałeś serca nasze, zabrałeś nasz sny…” – Marian Pianka
  • Była cudowną Mamą” – Denkiewicz Zofia
  • Co najważniejsze i kochane, jest w tym grobie pochowane” – Bronisława Mąka
  • Bo jak śmierć potężna jest jak miłość” Stanisława Wanda Piersa
  • Pozostaniesz na zawsze w sercach tych, którzy Cię kochali” – Janusz Mieczysłąw Prusaczyk.
  • Kto żyje w sercu tych, którzy pozostają, nie umiera” – Paweł Myśkiewicz
  • Prosi o Zdrowaś Mario” – Józefa Kurpiewska
  • Boże zbaw ich dusze” – Ryszard i Zofia Bazydło
  • Pokój ich duszom” – Franciszka Kaliszewska, Albert Siernicki, Na tym nagrobku jest dodatkowy napis: Fundatorzy: O. Chrzestni S.K. Pawelczyk
  • Tak cicho, bez pożegnań zostawiłeś Nas. W naszych sercach i umysłach po wieczny czas” – Sławomir Kisiel
  • Prosi o westchnienie do Boga” – Władysław i Franciszka Baranowscy
  • Tych których kochamy, nie odchodzą nigdy” – Tomek Szczubełek
  • Wieczny odpoczynek racz jej dać Panie” – Rozalia Kapraszewska
  • Dla Babci wdzięczne wnuczki” – Anna Kozłowska
  • Pan Bóg Cię wezwał do swej radości, nam pozostawił łzy i żałości” – Halina Brzeziak
  • Kochanemu mężowi i tatusiowi żona i dzieci” – Henryk, Krystyna, Jarosław Dąbrowscy
  • Co mieliśmy najdroższego, w tej mogile zmieści. Śmierć wszystko zabrała. Nie zabrała boleści” – Szczepan i Józefa Antośkiewicz, grób rodziny Gromków
  • Dzieli nas tylko czas” – Stanisław Kulas
  • Boże nie bądź ich sędzią, lecz Ojcem i Zbawicielem” – Marian Laskowski
  • Ukochany synu i bracie, chociaż już odszedłeś, to zawsze z nami będziesz” – Zenon Puławski
  • Bóg tak chciał” – Mieczysław i Czesława Piersa
  • Bo jak śmierć, potężniejsza jest miłość” – Andrzej Kwiatek
  • To nie był czas, to nie była pora” – Helena Rynkiewicz
  • Pozostawił żonę i dwoje dzieci” – Stanisława Pianowski
  • Nie pytam Cię Boże, dlaczego nam go zabrałeś, lecz dziękuję, że go nam dałeś” – Stanisław Mrozek.

Na grobach dzieci widnieją poniższe epitafia:

  • Powiększyli grono Aniołków” – Piotr i Maria Kolimaga.
  • Byłeś ukochany syneczku i braciszku u życia progu. Odszedłeś na zawsze służyć Panu Bogu. Śpij dziecino” – Danielek Konopiński
  • Śpij Aniołku” – Zbigniew Artur Wróblewski
  • Pamiętamy” – Wiesław Krysiak
  • Śpij dziecino w Bogu” – Ryszard Prusaczyk
  • Odpoczywajcie w Panu” Jadwiga, Zofia, Bolesław Olszewscy
  • Śpijcie Aniołki” – Zofia i Teresa Piersa
  • Pokój Ci droga dziecino” – Krystyna Murach
  • Pokój Wam drogie dzieci” – Teresa i Lucyna Bacławskie
  • Miruś Miruś drogie moje dziecię, zabrał Cię Pan Jezus dla swej chwały, a dla rodziców troski pozostały” – Kobiałko Miruś

Nagrobki i krzyże cmentarne zawierają wezwania modlitewne, wersety poetyckie, wiarę w zbawienie. Można z nich wyczytać wiele informacji m.in. o dacie urodzenia i śmierci, ilości przeżytych lat, grobie rodzinnym, a przede wszystkim imię i nazwisko zmarłego i zdjęcie zmarłego. Napisy na nagrobkach zwierają też czasem rodzaj śmierci np. „zginął tragicznie”, taki napis zawiera nagrobek Kazimierza Witkowskiego, Franciszka Piasty, Waldemara Olbrysia, Józefa Gajkowskiego, Stanisława Bulaka, Wiesława Bastka, Bacławskiego Aleksandra, Tomka Szczubełka, Mariana Potkaja, Józefa Grali, Romana Krysiaka, rodziny Podeszwów: Eugeniusza, Kazimiery i Zdzisława, Bronisławy Syrowik i Teofili Sobotka.

W przytoczonych inskrypcjach widać, iż na niektórych nagrobkach jest informacja o jego fundatorze. Kościół docenił znaki roślinne w obrzędach pogrzebowych mówiąc, iż są one ,,znakiem naszej miłości do zmarłego oraz wdzięczności za jego dobre Czyny”38W epitafiach zamieszcza się także elementy roślinne: gałązki palmy, lilie, róże. Obok nagrobków czasem sadzone są tuje. Rzeźby i płaskorzeźby na cmentarzu w Dąbrówce pojawiają się sporadycznie i mają wyłącznie charakter religijny (figura Matki Boskiej, płaskorzeźby Chrystusa i aniołków).

Na tej kurpiowskiej nekropolii znajduje się również symboliczny grób dzieci nienarodzonych. Usytuowany jest naprzeciw kwatery wojennej. Dotychczas nie dokonano tu pochówku dziecka utraconego. To jednak, ten symbol utraconych dzieci przywołuje tych, którym nie dane było się narodzić. Pozwala na symboliczne ich upamiętnienie oraz jest miejscem publicznej refleksji i modlitwy. W tym miejscu, każdy może się pomodlić się za swoje nienarodzone dziecko oraz innych rodziców, którzy utracili ciążę.

Podsumowanie

Powyższa praca stanowi kolejną ważną próbę ocalenia pamięci i zachowania tożsamości ludzi i wyjątkowego miejsca, jakim jest nasza ziemia kurpiowska. Ziemia, współtworzona przez ludzi, ich codzienny trud życia i wyjątkową kulturę. Lokalne zwyczaje i obyczaje pięknie łączą wiarę i polską tradycją chrześcijańską. Spoczywający na dąbrowskim cmentarzu, stanowią szeroki przekrój społeczny, historyczny, majątkowy naszego społeczeństwa, tworzą rozległą panoramę bytowania. Cmentarz to wymowna księga naszych dziejów, świadectwo naszego zbiorowego losu, wplecionego w historię, na którą składają się życiorysy tu spoczywających. To miejsce, gdzie żyjący mogą oddać hołd zmarłym, wspominać ich, a także zmierzyć się z własną przemijalnością. Odwiedzanie grobów bliskich to ważny element tradycji w wielu kulturach. Cmentarze są miejscami, gdzie pielęgnowane są więzi rodzinne i pamięć o zmarłych. Grób i cmentarz to akt uczynienia zadość nie tylko pewnym regułom, nakazującym w imię zasad higieny usuwać zwłoki z przestrzeni, w której realizuje się ludzkie życie, ale także w imię tych intencji, które czynią go obszarem pamięci. Obszar określający sens ludzkiego życia, które przynależało do danej społeczności. Przywołane imiona i nazwiska spoczywających na tym cmentarzu to jedynie mała cząstka tej księgi cmentarnej.

Summary
This work represents another important attempt to preserve the memory and identity of the people and the unique place that is our Kurpie region. A land co-created by people, their daily hardships, and their unique culture. Local customs and traditions beautifully combine faith and Polish Christian tradition. Those buried in the Dąbrowa cemetery represent a broad cross-section of our society's social, historical, and economic backgrounds, creating a vast panorama of existence.A cemetery is an eloquent book of our history, a testament to our collective fate, woven into the history comprised of the lives of those buried here. It is a place where the living can pay tribute to the deceased, remember them, and also confront their own transience. Visiting the graves of loved ones is an important element of tradition in many cultures. Cemeteries are places where family ties and the memory of the deceased are nurtured. A grave and a cemetery are an act of fulfilling not only certain rules, requiring the removal of remains from the space where human life is lived in the name of hygiene, but also in the name of the intentions that make it a space of remembrance. A space defining the meaning of human life that belonged to a given community. The names and surnames of those buried in this cemetery mentioned above constitute only a small fraction of this cemetery book.

Słowa kluczowe: cmentarz, jego dzieje i znaczenie, kwatera wojenna, nagrobki


Keywords: cemetery, its history and significance, war quarters, tombstones

Bibliografia

Źródła archiwalne

  • Akta kaplicy w Dąbrówce 1800-1922, I sygn. 62.
  • Akta Konsystorza Pułtuskiego kaplicy w Dąbrówce 1800-1924, I sygn. 65.
  • Akta wizytacji pasterskiej parafii w Dąbrówce do roku 1945.

Opracowania

  • Zbigniew Borawski, Dzieje parafii Dąbrówka koło Ostrołęki w latach 1894-1939, UKSW, Warszawa 2006.

  • Krzysztof Bulak, Wieś i Parafia Dąbrówka. Nasze dziedzictwo…, Ostrołęka-Dąbrówka-Białystok 2024.

  • Jacek Czaplicki, Małgorzata Karczewska, Wartość mikrohistorii, czyli pierwszowojenne dzieje Dąbrówki, [w] Dziedzictwo I wojny światowej po stuleciu. Stan badań i ochrony, red. M. Karczewska, Białystok 2020.

  • Adam Fischer, Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego, Lwów 1921.

  • Małgorzata Jagielska: Kurpie – moja mała ojczyzna, Konarzyce 2002.

  • Witold Jemielity, Budownictwo kościelne w Królestwie Polskim, [w] Prawo Kanoniczne: kwartalnik prawno-historyczny 39(1996) nr 1-2.

  • Małgorzata Karczewska red. Dziedzictwo I wojny światowej po stuleciu. Stan badań i ochrony, Białystok 2020.

  • Czesław Parzych, 200 lat cmentarza parafialnego w Ostrołęce, Ostrołęka 2007.

Wspomnienia

  • Henryk Dąbrowski, Drogami Kurpiowszczyzny, Rozogi 1997, [maszynopis]..
  • Karta cmentarza w Dąbrówce nr 9807 z dnia 20.09.1984 roku w posiadaniu Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Warszawie Delegatura w Ostrołęce.

  • Pismo Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora zabytków z dni 14.01.2020 do Ośrodka Badań Europy Środkowo-Wschodniej.
  • Rozporządzenia Urzędowe Kurii Biskupiej w Łomży z dnia 30 marca 1929.

Biuletyny

  • Wieści Gminne Biuletyn Gminy Lelis”, nr 5(86), wrzesień 2019.

Relacje

  • Antoni Sokołowski

Internet

O autorze:

Krzysztof Bulak (ur. 1969) mieszkaniec Dąbrówki, mgr teologii, absolwent UKSW w Warszawie. Ukończył studia podyplomowe z zakresu zarządzania w Szkole Wyższej im. Pawła Włodkowica w Płocku i MBA w Wyższej Szkole Społeczno-Ekonomicznej w Gdańsku. Pracuje w Stora Enso Ostrołęka. Autor artykułów w: zakładowym Biuletynie Informacyjnych „Inter Nowiny”, Biuletynie Gminnym „Wieści Gminne”, Magazynie Regionalnym „KURPIE”, wydawnictwie „O sobie, o naszej ziemi” Zespołu SIGiE im. Karola Adamieckiego w Ostrołęce, tygodnikach: „Niedziela” i „Głos Katolicki”. Prowadzi stronę internetową www.edabrowka.net. Autor książki Wieś i Parafia Dąbrówka, Nasze dziedzictwo… Laureat V edycji konkursu im. dr. Stanisława Pajki organizowanego przez Związek Kurpiów.

1Cz. Parzych, 200 lat cmentarza parafialnego w Ostrołęce, Ostrołęka 2007, s. 8.

2 M.Jagielska, Kurpie – moja mała ojczyzna, Konarzyce 2002, s. 37.

3 H. Dąbrowski, Drogami Kurpiowszczyzny, Rozogi 1997, s.77-78.

4 „Cudowna moc ziemi kadzidlańskiego cmentarza” https://marcintomczak.blogspot.com/

5 J.Mirończuk, Mniejszości chrześcijańskie w Ostrołęce i powiecie ostrołęckim /od schyłku XVIII w. do współczesności/, Ostrołęka 2007, s.15.

6A.Fischer, Zwyczaje pogrzebowe ludu polskiego, Lwów 1921, s.343.

7 W.Jemielity, Budownictwo kościelne w Królestwie Polskim, [w] Prawo Kanoniczne: kwartalnik prawno-historyczny 39(1996) nr 1-2, s. 125: Poczynając od 1817 r. w postanowieniach rządowych wskazywano na fundusz pokładny, to znaczy pieniądze pochodzące z opłat za miejsce na cmentarzu grzebalnym. Pieniądze pobierał proboszcz, miał klucz do skrzynki kasowej a drugi klucz posiadał dozór kościelny. Mieszkańców podzielono na trzy klasy w zależności od posiadanego majątku. Za miejsce na cmentarzu dla osoby po 15-tym roku życia płacono: I klasa – 0,60 rs, II – 03,0, III – 015; mniej niż 15 lat: I – 0,30, II – 0,15, III – 077‘/2 rs. Do składania opłat zobowiązani byli spadkobiercy i najbliższa rodzina zmarłego, którego zwłoki chowano na cmentarzu”.

8Z.Borawski, Dzieje parafii Dąbrówka koło Ostrołęki w latach 1894-1939, UKSW, Warszawa 2006, s.45-48.

9www.marcintomczak.blogspot.com

10Ustalenia własne autora.

11ArŁm. I sygn. 65 k.15. 78.

12 www.szukajwarchiwach.gov.pl/jednostka/-/jednostka/17729911, Akta dotyczące pielgrzymki zorganizowanej w Dąbrówce pod Ostrołęką, 1/170/0/2/1324, Archiwum Główne Akt Dawnych.

13ArŁm. I sygn. 62 k.258.

14Archiwum Diecezjalne w Łomży, Protokół wizytacji pasterskiej sporządzony przez ks. j. Lipskiego sporządzony 5 kwietnia 1914 roku, Archiwum diecezjalne w Łomży k.11.

15Arłm, I sygn. 62 k.374.

16Arłm, I sygn 62. k.344.

17Archiwum Diecezjalne w Łomży, Protokół przekazania inwentarza parafii przez ks. Piotra Kolatora ks. Stanisławowi Rejmentowskiemu sporządzony w dniu 01.07.1926, k.30.

18ArŁm , k. 195b

19ArŁm., I sygn 62 k.108, 109, 110. 112.

20Archiwum Diecezjalne w Łomży, Akta wizytacji pasterskiej parafii w Dąbrówce do roku 1945, k.72.

21Informacja od Antoniego Sokołowskiego zam. Dąbrówka, który w latach 2006-2019 pełnił posługę kościelnego i grabarza w dąbrowskiej parafii.

22 Archiwum Diecezjalne w Łomży, Akta wizytacji pasterskiej parafii w Dąbrówce do roku 1945, k.133

23Tamże, k.152.

24 H.Dąbrowski, Drogami Kurpiowszczyzny, Rozogi 1997, s. 313-314.

25Według ustaleń Antoniego Sokołowskiego.

26www.sanktuariumdabrowka.pl, dostęp. 20.06.2025 r.

28Akta wizytacji pasterskiej parafii w Dąbrówce do roku 1945, k.194.

29Wojewódzki Konserwator Zbytków w Warszawie Delegatura w Ostrołęce, Karta cmentarza nr 9807 z dnia 20.09.1984 roku.

30Rozporządzenia Urzędowe Kurii Biskupiej w Łomży z dnia 30 marca 1929.

31Jacek Czaplicki Fcebook-u „Rowerem wokół Ostrołęki”, odstęp: 15.05.2024.

32Tamże,

33J.Czaplicki, M. Karczewska, Wartość mikrohistorii, czyli pierwszowojenne dzieje Dąbrówki, [w] Dziedzictwo I wojny światowej po stuleciu. Stan badań i ochrony, red. M. Karczewska, Białystok 2020, s.100-106.

34Pismo Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora zabytków z dni 14.01.2020 do Ośrodka Badań Europy Środkowo-Wschodniej.

35H.Dąbrowski, Drogami…, s. 77.

36Tamże, s.78.

37J.Czaplicki, M.Karczewska, Groby żołnierzy z I wojny światowej w Dąbrówce, [w]„Wieści Gminne Biuletyn Gminy Lelis”, nr 5(86), wrzesień 2019.

Download PDF