Wpierw przywołajmy kilka słów Adama Mickiewicza, który tak pisał w Odzie do Młodości:
Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
Młodości! dodaj mi skrzydła!
Niech nad martwym wzlecę światem
W rajską dziedzinę ułudy: Kędy zapał tworzy cudy,
Mickiewicz młodość rozumie tu jako niepohamowana siła, dzięki której możliwa jest zmiana „martwej” rzeczywistości Odwołuje się do świata „młodych” i „starych”. Czyż nader często nie spotykamy się z rządami pokolenia „bez serc, bez ducha”, pokolenia „samolubów”, którzy doprowadzili nas do destrukcyjnej stagnacji.
Jeden z obecnych radnych z Łęgu Przedmiejskiego (młodszego pokolenia) w swej propozycji do budżetu gminy na rok 2026 wnioskował o podjęcie prac zmierzających do budowy żłobka samorządowego, a takowego u nas brak w gminie. Czyż nie jest to ukłon i widzenie perspektywiczne? Treść wniosku poniżej.
W odpowiedzi wójt gminy odrzuca proponowane działanie, woli kolejny dom seniora. Odpowiedź wójta poniżej. Może kilka słów komentarza. Rozumiem sentyment wójta do seniorów, który tak na marginesie jest emerytem Państwowej Straży Pożarnej. W dobie zapaści demograficznej, pilniejszy jest nam chyba żłobek, niż kolejny dom seniora. Żłobka zaś nie mamy, więc pilny czas na niego. Jeden dom seniora już jest w Durlasach i służy jedynie kilkunastu seniorom. Nie mówię tu już o kosztach, bo wielu z nas złapałoby się za głowę. Trzeba dbać o seniorów, ale chyba w nieco inny sposób. Jaki? To już zadanie wójta, który dobrowolnie podjął się tej funkcji. Jeśli stworzyć Centrum Usług Senioralnych w Łęgu Przedmiejskim, to rodzi się pytanie dlaczego nie można tego uczynić w innej miejscowości. Skoro gmina kupiła działkę z domem w Łęgu to można to samo uczynić np. orbicie gminy. W czym tkwi problem? Ale wszystko po kolei: wpierw żłobek, potem przedszkola, szkoły, zakłady pracy, domy seniora itp. Skoro jest takie zapotrzebowanie społeczne na żłobek , a którego u nas brak, to gmina jest po to by zaspokajać zbiorowe potrzeby ludności. Żłobek chyba jest taką potrzebą, a może się mylę?
Dzieci i młodzież to na nasza przyszłość, nasze jutro i także późniejsza opieka dla seniorów. Jak nie będzie dzieci, kto otoczy nas opieką? „Zagraniczni goście”? Młodzi muszą mieć stworzone stosowne warunki do zamieszkania na terenie naszej gminy, aby ona nie wymarła. Potrzeba nam dzieci,, dzieci i jeszcze raz dzieci. Czy to tak trudno zrozumieć? Jest jednak nadzieja, gdyż projekt budżetu przygotowuje wójt, jednak ostatnie słowo należy do rady gminy…
Skany pism pochodzą z konta FB Wojciecha Łępickiego – Radnego Gminy Lelis.



