Zwyczaje – śpiew

      Możliwość komentowania Zwyczaje – śpiew została wyłączona

Niegdyś pieśń żyła na co dzień wśród całego ludu kurpiowskiego. Łagodziła ich trud , niosła radość i ukojenie. Kurpie śpiewali chętnie i wszędzie – pieśni religijne i leśne. Wieś śpiewała o wszystkim, co czuła, czym żyła, za czym tęskniła. Pieśń była obecna podczas pracy i odpoczynku. Odzwierciedlała ona ich wnętrze. Wielu z nas pamięta słowa na gazetce szkolnej w klasie, którą opiekowała się Pani Sabina Sęk. Gazetka ta zawierała słowa Wolfganga Goethe:

„Gdzie słyszysz śpiew, tam wstąp.

Tam ludzie dobre serca mają.

Bo ludzie źli, ach wierzaj mi,

Ci nigdy nie śpiewają.”

Śpiewali więc Kurpie przy każdej nadarzającej się okazji. Dzieci śpiewały przy pasieniu bydła i zabawach. Dorośli przy wszystkich swych pracach: sianokosach, żniwach, wykopkach, krojeniu kapusty, przędzeniu lnu itp. Istniał też zwyczaj powracania z pola ze śpiewem na ustach. Zabawy i spotkania towarzyskie także nie mogły obejść się bez śpiewu. Dzień rozpoczynano i kończono śpiewem. Pieśni „Kiedy ranne wstają zorze”, „Wszystkie nasze dzienne sprawy” stanowiły punkt stały dnia codziennego, uzupełnieniem którego był w południe „Anioł Pański”. Piękny był też zwyczaj śpiewu Godzinek. Wiosenne rosy niosły ton nabożeństwa majowego i pieśni maryjnych. Śpiewano przy narodzinach, weselach i przy ostatnim pożegnaniu. Z biegiem czas śpiew na kurpiowskich wioskach powoli zanika.

 

Download PDF