„Maryjo, broń mnie przed złem, jako swej własności”- ks. Stanisław Tworkowski

      Możliwość komentowania „Maryjo, broń mnie przed złem, jako swej własności”- ks. Stanisław Tworkowski została wyłączona

Maryjo, broń mnie przed złem, jako swej własności”- ks. Stanisław Tworkowski

Maryjność człowieka to styl życia chrześcijańskiego inspirowany osobą Maryi, polegający na naśladowaniu jej cnót, takich jak pokora, wiara, posłuszeństwo woli Bożej, prostota, czystość i służba bliźnim, a także na intensywnym życiu duchowym poprzez modlitwę i nabożeństwa (różaniec, litanie) ku Jej czci, by przez Nią zbliżyć się do Boga i Chrystusa. Prezbiter Stanisław Tworkowski, mający korzenie kurpiowski, podobnie jak Kurpie, miał ogromne przywiązanie do Matki Bożej. Na wzór Maryi życie kapłana było:

  • wierne Bogu, pełnił Jego wolę i uczestniczył w Bożym planie, nawet w trudnych warunkach.

  • posłuszeństwem i poddaniem się woli Bożej (fiat), co czyniło jego życie zwyczajne, ale pełnym blasku i piękna.

  • życiem pokory i prostoty, żył w ciszy, z dala od zgiełku, skupiony na wartościach duchowych.

  • pełne miłości i służby, troszczył się o drugiego człowieka, dostrzegał potrzebujących,

  • drogą czystości i niezachwianej wiary, ufał i wierzył.

  • pełne dynamizmu, choć skromny, był kapłanem pełnym inicjatywy i odwagi.

Na łamach Rycerza Niepokalanej prezbiter pisał: Wszelako każdy z nas poza wpływem ziemskiej rodzicielki podświadomie ulegał tajemniczemu oddziaływaniu jeszcze innej matki. Chrystusowe słowa „Wybrałem was i przeznaczyłem, abyście szli i owoc przynieśli” (J 15,16), urzeczywistnione w naszym życiu – niewątpliwie dokonały się za przyczyna Niepokalanej. Maryja bowiem jest Matką Kapłaństwa Jezusowego, z którego nasze bierze swój początek i treść… Matka najwyższego Kapłana, Chrystusa, jest jednocześnie matką mistyczną kapłanów. I oto każdy kapłan – przez Syna – z Niej zrodzony, ma być wizerunkiem Jezusa i Maryi i ma urzeczywistniać Ich życie we własnym, kapłańskim życiu… Ale gdy o Matce Bożej i Jej roli w moim życiu rozmyślam, to Jej wizję nadziemską, Jej wizerunek z duszy wysnuty łączę z wizerunkiem mej matki..Jakże mógłbym zapomnieć o tych pielgrzymkach do wiejskiego kościoła. Uczyłaś mnie wówczas prawd wielkich, a tak prostych, jak prosta była droga do Bożego domu, pięknych, jak kwiaty przydrożne, jasnych, jak słońce na niebie i słodkich, jak twoje serce najlepsze..1

Najświętsza Maryja Panna w życiu ks. płk Stanisława Tworkowskiego zajmowała jedno z najważniejszych miejsc. Tytułowe słowa, to słowa osobistej modlitwy kapłana, których nauczył także swego przyjaciela Mirosława Obstwaskiego. Słowa te, stały się więc ich modlitwą, co dobitnie wskazuje na rolę i miejsce Maryi w ich życiu.2

W młodości ojcu kapłana groziła amputacja nogi. Uzdrowiła go Maka Boża Gietrzwałdzka3 Jako dziecko wraz z matką pielgrzymował do okolicznych miejsc związanych z Matką Zbawiciela: Gietwrzałdu i Świętej Lipki.4 Jak wskazano wyżej, obraz Maryi w młodym człowieku kształtował się na wzór matki, jej realizacji swego powołania i wykonywania obowiązków. Ks. Stanisław Tworkowski (1901-1999) miłość do Najświętszej Maryi Panny wzorował niejako do swej matki Anny Kobus. Pisał: Moja matka całe życie zabiegała dla siebie i swych dzieci zabiegała o tę właśnie „Chrystusową „najlepszą cząstkę”. Szła drogą „służebnicy Pańskiej”, drogą pokornej służby w miłości. Drogą łaski”.5

Świadectwo matki prezbitera na łamach Rycerza Niepokalanej obrazuje wielką miłość i zawierzenie Jezusowi i Jego Matce: KADZIDŁO na Kurpiach, dn. 29 kwietnia 1946 r. W ciągu sześciu strasznych lat niemieckiej okupacji uciekałam się do Serca Jezusowego i Matki Bożej, aby strzegła moich dorosłych synów i córki od wszelkich niebezpieczeństw. Dzięki opiece Matki Bożej dzieci moje ocalały, choć znajdowały się często w obliczu śmierci, walcząc z wrogiem w armii, w powstaniu, w więzieniach, w obozie i na robotach. Szczególniej dziękuję Niepokalanej za ocalenie mego syna Edwarda, męczonego w okrutny sposób i skazanego na śmierć w obozie, koncentracyjnym w Stutthofie. Polecając Sercu Bożemu i Niepokalanej dalsze losy naszej Ojczyzny i moich dzieci Jej pokorna sługa. Anna Tworkowska.6

Maryja jako „służebnica Pańska” zajmowała poczesne miejsce w życiu tego kurpiowskiego kapłana. O miej w przedmowie do książki Krzyż Dowbora pisał: Matka Boża daje dwie proste, wykonalne rady, oddajcie mi wasze serca i odmawiajcie różaniec7. Ufał Bogu i Matce Jezusa. Matko Boża ratuj” – to słowa wypowiedziane przez kapłana podczas jego wypadku na Dworcu Wschodnim w Warszawie 14 maja 1980 roku. Wówczas, jak wspomina ks. Tworkowski wraca z rodzinnego domu do parafii, aby odprawić Msze św. w intencji papieża. Gdy wychodził z wagonu, pociąg ruszył, nie zdążył wówczas stanąć na peronie. Trzymał się kurczowo uchwytu drzwiczek. Pęd pociągu wcisnął mnie między drzwi wagonu a ścianę peronu, przy czym wykręcił mi ze stawów rękę. Obsunąłem się pod koła.8 Ks. Stanisław Tworkowski zawsze chodził w sutannie i często w kożuchu, wówczas także,chcąc wsiąść do pociągu, podczas ruszania pociągu drzwi przytrzasnęły mu strój kapłański, po czym ksiądz spadł między szyny a peron. Skończyło się jedynie na złamaniu obojczyka9.

Jako kapłan zaszczepiał w duszach miłość do Matki Najświętszej10. W Mszaliku „Ciebie Boga chwalimy”, wyd. III poprawione, Warszawa 1971 roku, zamieścił dedykację: Tej, która od początku naszych dziejów jest dla nas źródłem wiecznego światła i niepokalanej mocy – Bogurodzicy Dziewicy, Jasnogórskiej Królowej i Matce, z wiarą, miłością i nadzieją w roku tysiąclecia chrztu Polski.11

Wydaje się tu być niezmiernie ważna data napisania przedmowy do tego dzieła, czyli dzień Matki Boskiej Gromnickiej w Milanówku k. Warszawy /02.02.19771 r/.12 W innym swym dziele Podniebny lot, także data napisania przedmowy II wydania, jest znamienna, 15 sierpnia 1946 r. – Dzień Matki Boskiej Zielnej13. To dzień, w którym Maryja odegrała istotną rolę w dziejach wojny 1920 roku. Cud nad Wisłą, to dzieło Opatrzności Bożej, w które włączył się m.in. żarliwy różaniec ok. 30 tys. kobiet, dzieci i ludzi w podeszłym wieku na Placu Zamkowym.

Posługa kapelana w okresie II wojny wymagała wyjątkowej odwagi, odwagi na wzór „Fiat Maryi”. Ksiądz Stanisław Tworkowski „Jacek”, wypełniając rozkaz specjalny gen. „Montera”, by 26 sierpnia, pod bombami płonącej Warszawy, w uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej Królowej Korony Polski (28 sierpnia), jeszcze mocniej zmobilizować ducha walczących i pogłębić wartości moralne jako szczególną broń powstańców, odprawił tego dnia Mszę św. w gmachu PKO w Śródmieściu. Sięgając do tradycji dziejowych, porównał Warszawę do oblężonej przez Szwedów Częstochowy.

Patrzcie, oto unoszą się nad nami posępne skrzydła brunatnego antychrysta, aby nam i Ojczyźnie naszej zgotować zagładę… Ale nie jesteśmy sami. Czuwa nad naszą placówką i nad całą umęczoną polską ziemią miłująca moc Boża… Pamięta o nas Jasnogórska Królowa i Matka…”14

Tuż po Powstaniu Warszawskim, kiedy szukał schronienia gdzieś na prowincji zauważył jak bomba uderzyła w kościół, pośpieszył do niego aby ratować Najświętszy Sakrament. Kiedy wyszedł z niego zainteresował się nim patrol sowiecki. Wyjaśnienia księdza wypowiedziane po rosyjsku i obrazek Matki Bożej noszony w kieszeni pokazany żołnierzom, sprawił iż ci puścili księdza wolno. Zwyciężył duch bojaźni Bożej15

Twórczość pisarska kapłana opiewała także przymioty Matki Bożej. Wiersz ks. Stanisława Tworkowskiego Najświętsza Panna z Lurd brzmi:

Świt jasnością nasyca

ciemny granat nieba

Roziskrzony śnieg bieli Pirenejów szczyty,

Noc pospiesznie mrokami w pieczarach zalega,

Kamiennych głazów szereg – staje do modlitwy.

Strofy psalmów i hymnów z gór ku niebu płyną:

„Benedicite montes et colles Domino!”

Skalne wierchy i złomy we mgły opowite,

Sławcie Stwórcę i Pana:

„Benedicite! Benedicite!”.

W kroplach rosy porannej przegląda się tęcza,

Stroją harfy do śpiewu srebrzyste siklawy,

Promienisty krąg słońca schodzi nad przełęczą,

Niebo i ziemia śpiewa: „Ave, Maria, ave!”

W mgieł woalu i zorzy promiennym szkarłacie,

W bielszej ponad śnieg, zwiewnej,

powłóczystej szacie Seledynową

wstęgą niebios przepasana,

Zeszła z gór ku dolinom

Święta Maryja Panna.

*

Kim jesteś śliczna Pani?…

Różaniec w Twej dłoni,

Złociste kwiaty róży do

stóp Twych się kłonią…

Jakże jestem szczęśliwa!…

Nadziemska Twa postać

Serce moje urzeka…

Chciałabym tu zostać.

Zapatrzona tak w Twoje

przecudne oblicze,

Chcę Cię wielbić i kochać

całym swoim życiem:

Ale przecież tu ziemia

– ból i niepokoje…

Powiedz mi, co mam czynić?…

Objaw Imię swoje.

*

Imię moje chcesz wiedzieć?…

Wiedza dar to Boży,

Prawdzie tylko ma służyć

i przed nią się korzyć.

A Prawdą jest niezmienną –

Miłość Wiekuista, Ona zrodziła Imię,

o które mnie pytasz.

Ale, byś zrozumiała –

wyjaśnić ci trzeba

Nieszczęsne powikłania dziejów

ziemi z niebem.

Kiedy człowiek skażony pierworodną winą,

Zrodzony z matki grzechu płodzącej Kainów

Upadał coraz niżej –

Miłość Wiekuista Ratując go,

stworzyła Kobiecość przeczystą.

Jam jest jej pierwowzorem,

źródłem nieskalanym Pokorna służebnica,

stojąca przed Panem,

Łaski pełna i wolna od skazy

Ewinej Matką waszą zostałam

z woli mego Syna.

On to, zanim Mu żołnierz

włócznią bok otworzył

Was wszystkich odkupionych

w moje dłonie złożył.

Odtąd rodzę przez Łaskę w was

Boże dziecięctwo I bronię,

i wyzwałam spod grzechu przekleństwa

I wspomagając w walce z szatana pokusą

Staję się Matką ludu Jezusa Chrystusa.

Poznaj więc Imię moje –

rzekła do dziewczęcia

Jam jest NIEPOKALANE

– tak powiedz – POCZĘCIE”.

Ale dodaj: Choć depczę pyszną głowę Węża,

Co was kłamstwem uwodzi,

i choć go zwyciężam,

Grzechy wasze mnie ranią…

Jakże jest mi smutno!

Idź, Bernadetko,

wzywaj lud mój do Pokuty.

W tym zaś miejscu – tak pragnę

– zbudujcie świątynię Lurd cudami

mej Łaski na ziemi zasłynie.

Niech serce mego ludu do mnie

się tu zwraca, Jestem z wami,

kocham was, leczę i przebaczam.

Po wojnie był jednoosobowym redaktorem pisemka „Różaniec”, wydanego przez Siostry Loretanki. Jak sam opowiadał, pisał w nim pod dziesięcioma nazwiskami16. Jego miłość ku Matce Najświętszej przejawiała się również w pisywaniu artykułów do Rycerza Niepokalanej. Na jego łamach znalazły się m.in. artykuły: Kurpie, Tajemnica Zwiastowania, Nawiedzenie św. Elżbiety, lipiec 1950, Nawiedzenie św. Elżbiety. Młodziankowie, Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny, Proces informacyjny Ojca Kolbego, czy Bohater ze szkoły Niepokalnaej.17 Tak jak Maryja podążał z pomocą bliskim i nie tylko. Bronił tych najsłabszych – bezbronnych nienarodzonych dzieci i współpracując z Teresą Strzembosz szedł z pomocą w tworzeniu domów samotnej matki oraz ośrodków opiekuńczo-adopcyjnych. Jak wspomina Jerzy Zieliński18, każdy mógł liczyć na jego braterską miłość i pomoc kapłańską. Na wzór Maryi śpieszył z pomocą nie tylko bliskim. Jedną z nich była Maria Giertych – żona Jędrzeja Giertycha, której pomagał w czasie wojny, kiedy ona pozostała sama z dziećmi w Warszawie, bo jej mąż przebywał w obozie.19 kiedy w czasie wojny Jego znajomość z Sabiną Dembowską niosła ulgę w cierpieniu chorym, z Kurpiów także. Większość swej proboszczowskiej posługi spędził w Milanówku, z dala o warszawskiego zgiełku i zaszczytów, chociaż jego niepokorna dusza skupiona była na wartościach duchowych, nawet w trudnych czas komunistycznego PRL-u.

Krzysztof Bulak

Dąbrówka, grudzień 2025 roku

Bibliografia

– Internet

www.cda.pl

www.radiomaryja.pl

– Prasa

Rycerz Niepokalanej 1946, 1949, 1950, 1951

Zawsze Wierni nr 2/1999

– Opracowania

Stanisław Tworkowski, Ciebie Boga Chwalimy, Warszawa 1971

Stanisław Tworkowski, Krzyż Dowbora, Kraków 1986

Stanisław Tworkowski, Podniebny lot, Warszawa 1947

– Relacje

Jerzy Zieliński

1S.Tworkowski, Matka Kapłana, Rycerz Niepokalanej, kwiecień 4(1950), s.90.

2www.cda.pl, Kapłan, Żołnierz, Narodowiec Ks. Stanisław Tworkowski (1901-1999). Wieczornica 11.03.2024 r., Wieczornica CE Polska i Ce IDMN, [dostęp: 13.12.2025 r.].

3Tamże, s.238.

4Tamże…

5S.Tworkowski, Krzyż Dowbora, Kraków 1986. s. 241.

6Rycerz Niepokalanej, Świadectwa, czerwiec 6 (226) 1946, s. 158.

7S.Tworkowski, Krzyż Dowbora, Kraków 1986, s.10.

8S.Tworkowski, Krzyż Dowbora, Kraków 1986. s. 314.

9www.cda.pl, , Ks. Stanisław tworkowski (1901-1999) epizody z życia w 25 rocznicę śmierci wspomina Jerzy Zieliński, [dostęp: 20.11.2025 r.].

10Tamże, s.122.

11S.Tworkowski, Ciebie Boga Chwalimy, Warszawa 1971, s.5..

12Tamże, s. 8.

13S.Tworkowski, Podniebny lot, Warszawa 1947, s.12.

14www.radiomaryja.pl, Nasz Dziennik, Z najświętszym sakramentem na piersi. Świadectwo powstańczych kapelanó,{dostę: 20.11.2025 r.].

15www.cda.pl, Ks. Stanisław Tworkowski….

16P. Błaszczykowski, Pamięci ks. Stanisława Tworkowskiego, Zawsze Wierni nr 2/1999, s.124.

17Rycerz Niepokalanej ,lipiec 1949, lipiec 1950; marzec 3 (271) 1950, s.69; listopad-grudzień 1950, 8/1951 s. 231.

18Relacja Jerzego Zielińskiego z Warszawy, przyjaciela ks. Stanisława Tworkowskiego z dn. 12.10.2025 r.

19Www.cda.pl, Ks. Stanisław Tworkowski….

Download PDF