Dzisiaj, 23.02.2026 r., wzorem lat ubiegłych, osobiście odebrałem z UG Lelis tzw. nakaz płatniczy na rok 2026. Kolejny raz sołtys roznosząc nakazy pominął mnie. Co więcej widział mnie na podwórku roznosząc owe nakazy. Cóż, fakt jest faktem. Pamiętam jak roznosiłem nakazy, a czyniłem to w ramach pomocy dla swego ojca Józefa Bulaka – wieloletniego sołtysa wioski i nie pamiętam sytuacji, abyśmy pominęli kogoś w dostarczeniu nakazu. Jak trzeba było, to odwiedzało się ludzi po 2-3 razy, ale naprawdę to były wyjątki. Sołtys dotarł do każdego właściciela posesji, nie ominął nikogo. Takie były standardy, zasady, wymogi. Dzisiaj nie stać Sołtysa nawet na dwa słowa wyjaśnienia dlaczego realizuje się praktykę pomijania mieszkańców w tym zakresie. UG Lelis nabiera wody w usta. Poprzedni Sołtys tak nie praktykował. Nie narzekam, ale jak w tej sytuacji należy rozumieć „zaproszenia sołtysa na zebrania wiejskie”, tudzież inne zachowania osoby wybranej na zebraniu wiejskim do kierowania i reprezentowania sołectwa? Osobiście odpowiedzi nie szukam i nie potrzebuję, ale stawiam pytanie w trosce o nas wszystkich. Coś tu chyba naprawdę nie tak? Czas wszystko zweryfikuje. Dziel i rządź…

