W ostatnim czasie na budynku remizy OSP w Dąbrówce został zabudowany defibrylator AED. Piękna sprawa. Dostęp do AED w miejscach publicznych jak urzędy, biura, strefy przemysłowe, daje możliwość szybkiej reakcji oraz zmniejszenia śmiertelności przy nagłym zatrzymania krążenia. Stworzenie sieci AED daje najcenniejsze bezpieczeństwo niezależnie gdzie się znajdujemy. Defibrylator AED zapewnia szybką pomoc, i co istotne mogą jej udzielić nawet osoby bez przeszkolenia medycznego. Nowoczesne defibrylatory tworzone są w jak najbardziej intuicyjny i prosty sposób, właśnie po to, aby każdy potrafił ich użyć. Większość z tych sprzętów medycznych posiada instruktaż głosowy i wizualny, który krok po kroku prowadzi osobę udzielającą pomocy przez akcję ratowniczą.

AED
W Polsce prawo chroni osobę udzielającą pomocy – nie musisz obawiać się konsekwencji, jeśli w trakcie ratowania życia popełnisz błąd. Najgorszym, co można zrobić w sytuacji zagrożenia życia, jest bierność. Nasza bierność czasem może wynikać ze zwykłej ludzkiej obawy, lęku, hamulca psychologicznego. Teoretycznie każdy z nas, stosując się do głosowych instrukcji może skutecznie użyć defibratora. Jednak życie często pokazuje zupełnie co innego, w sytuacjach awaryjnych blokujemy się i powstaje problem. Jak zatem temu zaradzić? Otóż, w prosty sposób, szkolić mieszkańców. Naprawdę niewiele to kosztuje, a przynosi wiele korzyści. Swego czasu zgłaszałem tego rodzaju potrzebę do Rady Gminy w Lelisie. Odzewu brak? Dlaczego? Bo to takie proste. Osobiście twierdzę co innego. Szkolić mieszkańców na różny sposób. Wiadomo, lepiej aby nie było potrzeby korzystania z defibratora. To jednak jest poza nami.
W tej sytuacji, zadam jednak pytanie, który z radnych używał defibratora w praktyce, w sytuacjach zagrożenia życia? Teoretyzować można długo i namiętnie, ale ostatecznie trzeba działać. Owoce ze szkolenia z użytkowania defibratora osobiście poznałem, bowiem takowe szkolenie przeszedłem, dostałem stosowne zaświadczenie i mimo to zawsze pozostaje tzw. margines bezpieczeństwa. Podczas szkolenia widziałem niejednokrotnie jak ci „wszystko wiedzący” mieli problemy z użyciem defibratora. Po zajęciach praktycznych zrobili krok naprzód. I o to chyba w tym wszystkim chodzi.
Zatem, przeprowadźmy cykl szkoleń dla mieszkańców w oparciu o szkoły, jednostki OSP, organizacje NGO, parafie, placówki służby zdrowia, ratownictwo medyczne czy chociażby producentów defibratorów. Wystarczy tylko chcieć realnie zadbać o zdrowie i życie mieszkańców. Czas ucieka, działajmy więc. Pozostawmy na boku to co nas ogranicza, dbajmy praktycznie o nasze życie i zdrowie. Fundusze na ten cel bez trudu można wygospodarować. W razie problemów wskaże konkretne rozwiązania.
.

