Doktor Dembowska znała dobrze plany wrogów dążących do zniszczenia Polski. Groźniejsze były od nalotów Luftwaffe, Oświęcimia czy Majdanka. Znała zbrodniczą treść niemieckiego dokumentu z 25 listopada 1939 roku: „Wszystkie środki, które służą ograniczeniu rozrodczości Polaków, powinny być tolerowane i popierane. Spędzenie płodu musi być niekaralne. Środki służące do spędzenia płodu i środki zapobiegawcze mogą być w każdej formie publicznie oferowane… Przeciwko instytucjom i osobom, które się trudnią zawodowo spędzaniem płodu, nie powinny być wszczynane policyjne dochodzenia” – m.in. tak o dr Dembowskiej pisze ks. Stanisław Tworkowski w książce je autorstwa „Na każde wezwanie”, sygnatariusz PKOŻIR.


