
9718a854ba95c2e6cae6700c42aafb5cbf52634affbcdb0c2db7933f842eb6c8ba2d95bc939ce4cc4c506cfa3c6da0e722c80dca3cdeebcf1d437da611dff5bac0eb1bed38020e6fea1e21a36009f765
Poniżej kilka słów Michała Kotnisa z Gliwic – przyjaciela ks. Zygmunta Gontarza, o aktywności społecznej:
„…Okres PRL charakteryzował się tym, że ogromny nacisk kładziono na osoby zwane społecznikami, czyli te, które poza pracą zawodową robiły „coś ” jeszcze. Miało to dużo cech pozytywnych, gdyż sukcesy osób aktywnych zawodowo były szeroko rozpowszechniane i mobilizowały do zaangażowania się tych nieaktywnych, wykonujących tylko pracę zawodowo. O niepracujących nie wspominam, gdyż oni byli stale nękani przez Milicję Obywatelską, ponieważ praca była obowiązkiem.
Ujemną stroną aktywności społecznej było to, że im bardziej się ktoś angażował – miał coraz więcej zadań, gdyż aktywność społeczna była bacznie obserwowana i po takiego społecznika sięgano z innych organizacji….”
– cyt. Rola samorządu terytorialnego w Polsce na przykładzie Gliwic [w] Zeszyty Gliwickie, Tom 43, s.73.

