Boże Narodzenie to także zwyczaje związane z kolędą: śpiewanie kolęd oraz tzw. chodzenie po kolędzie, połączone ze składaniem życzeń i wypraszaniem darów. Początki tego zwyczaju sięgają czasów średniowiecznych. Kultywuje je się we wszystkich regionach kraju zarówno na wsiach, jak i w miastach.
Pod nazwą kolęda kryje się wiele znaczeń. Według łacińskiej etymologii wyraz calendae w kalendarzu juliańskim oznaczał ‘pierwszy dzień miesiąca’. Na gruncie polskim termin ten obsługuje kilka znaczeń. W najstarszych słownikach kolędą określano podarunek wigilijny, bożonarodzeniowy lub noworoczny. Inne znaczenia to: odwiedzanie parafian przez księdza w okresie Bożego Narodzenia, ‘danina dla księdza’ pobierana w okresie Bożego Narodzenia, mieszanina potraw wigilijnych z opłatkiem i chlebem dawana bydłu, kolędowanie czyli obrzędowe składanie życzeń (chodzenie z kolędą), a także dar dla kolędników.
W wiekach średnich zwyczaj składania sobie życzeń i wzajemnego obdarowywania rozpoczynał się w wigilię Bożego Narodzenia i trwał do Nowego Roku. W oparciu o te tradycje, kilka wieków później zaczęły się tworzyć grupy kolędnicze chodzące po wsi, składające gospodarzom recytowane lub śpiewane życzenia, za co otrzymywały podarki – jaja, ser, kiełbasę, czasami pieniądze. Jakże cenną próbę reaktywowania kolędowania, swego czasu podjął nieżyjący już mieszkaniec Dąbrówki Jan Ferenc – pochodzący z południa Polski. To dzięki niemu domy Dąbrówki i sąsiednich wiosek odwiedzali kolędnicy. Ich odwiedziny wywoływały radość wśród domowników i były dla nich zaszczytem. W swym kolędowaniu gościli także na plebani miejscowego Proboszcza.
Foto: kolędnicy ze Zbójnej

