Amerykański uczony i polityk Benjamin Franklin /1706-1790/ mówił: „Na tym świecie są tylko pewne śmierć i podatki”. Płacenie podatków jest powinnością, którą czynimy na wiele sposobów. Nikt z nas nie przepada za ich uiszczaniem, ale należy oddać cezarowi co jego.
Podatek PIT, VAT, CIT, rolny, leśny, od nieruchomości, od spadków i darowizn, od gier, od kopalin, od czynności cywilno-prawnych, od środków transportowych, transakcji giełdowych, akcyza, opłata klimatyczna, to tylko niektóre nasze obciążenia podatkowe. Do tego grona należy zaliczyć także daninę publiczną jaką jest opłata za śmieci. Opłata ta u nas w ostatnim okresie czasu znacznie wzrosła, stając się dużym obciążeniem dla budżetów domowych wielu rodzin. Nastąpił kolejny drenaż kieszeni podatników. W uzasadnieniu do Uchwały XXXII/219/2018 Rady Gminy w Lelisie z dnia 19 stycznia 2019 czytamy, iż: „Podjęcie uchwały w przedmiotowej sprawie spowodowane jest wzrostem ceny za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych. Do przetargu na „Odbieranie i zagospodarowanie odpadów komunalnych w Gminie Lelis w 2018 r. zgłosiło się jedno przedsiębiorstwo, którego cena wykonania usługi przekracza wpływy z opłat ponoszonych przez mieszkańców przy aktualnie obowiązujących stawkach za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych.”
Pobieranie przez gminy opłaty za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych nie może być bowiem źródłem dochodu gmin, ale też gmina nie powinna do tego dokładać. Wszystko winno się zbilansować na zero. Opłata za śmieci jako, że jest podatkiem, to nakłada ją na mieszkańców wójt/burmistrz/prezydent.
Ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach daje samorządom także prawo do uwolnienia określonych mieszkańców od płacenia za śmieci. Ale, aby mogło się tak stać, niezbędne są stosowne uchwały rad gmin/miast /art. 6k pkt.4/.
Kopiowanie zawartości serwisu lub jej części bez pisemnej zgody właścicieli serwisu jest zabronione.

