„…Najgorszą zmorą tych czasów były miny, granaty, pociski, które walały się wszędzie. Dzieci, młodzież lubiły przez ciekawość przy nich majsterkować. Często eksplodowały i ciekawscy ginęli podzieleni na kawałki. Tak zginęli Marian i Czesław Marchewkowie synowie gajowego. Drugą zmorą były choroby, szczególnie tyfus. Zmarła Helena Krysiakówna-Kędziorkówna, następnie dwaj bracia kawalerowie Zyśkowie spod Szkwy….”
„…Ojciec odzyskanym rowerem pojechał do Dąbrówki i zobaczył, że prawie cała wieś jest rozebrana z wyjątkiem kościoła, plebani, 2 domów Bałdygów, szkoły i naszej organistówki, ale bez sufitu…”
Cyt. Henryk Dąbrowski: Los Kurpia z Rozóg w Losy Kurpiów – sukcesy i porażki”, Ostrołęka 2000.
Kopiowanie zawartości serwisu lub jej części bez pisemnej zgody właścicieli serwisu jest zabronione.

