Nie tylko dla milusińskich

      Możliwość komentowania Nie tylko dla milusińskich została wyłączona

Czy ktoś w Polsce nie zna świętego Mikołaja? Chyba nie. W dzisiejszych czasach święty Mikołaj jest kojarzony jednak z rubasznym czerwononosym krasnalem z zimnej Laponii. Jego czerwone wdzianko i takaż charakterystyczna czapka w ogóle nie kojarzą się z godnością biskupią. Zamiast pastorału, w ręku dzierży worek pełen podarunków i łakoci. Prawda jest jednak nieco inna.

Wracając do korzeni należy pamiętać, iż św. Mikołaj jest postacią historyczną. Podania o jego życiu podkreślają, iż był jedynym wymodlonym dzieckiem bardzo bogatych rodziców. Po ich śmierci – jako gorliwy kapłan, który nie tylko zgłębiał Słowo Boże, ale wprowadzał je w życie – majątek rozdawał ubogim i potrzebującym. Pomagał dyskretnie i nie oczekiwał wdzięczności. Wręcz się przed nią wzbraniał! Jak podają legendy – mało komu udawało się go „złapać na gorącym uczynku”. To św. Mikołaj z Myry, biskup – na licznych wizerunkach przedstawiany z symbolami tego urzędu.

Urodził się ok. roku 270 w Patarze w Licji (w Azji Mniejszej), zmarł ok. 345-352 roku. Podanie głosi, że w czasie prześladowań, jakie spotykały chrześcijan za czasów cesarza Dioklecjana i Maksymiana, Święty został uwięziony. Ale jego sława już wtedy rozeszła się po całym świecie chrześcijańskim, tak że sędziowie pogańscy nie mieli odwagi skazać go na śmierć za to, że był gorliwym chrześcijaninem – poprzestali na wygnaniu z miasta. Gdy na tron wstąpił Konstantyn, Mikołaj wrócił, zjednując wielu pogan dla Chrystusa. Przez wiele lat św. Mikołaj był jednym z najbardziej znanych i czczonych w Kościele świętych. Ciało Świętego zostało pochowane w Myrze, gdzie przetrwało do 1087 roku. 9 maja tego roku zostało przewiezione do włoskiego Bari.

Wszystkim milusińskim życzymy, aby obecność św. Mikołaja towarzyszyła im przez cały rok.

Dobroć którą obdarzał wszystkich wokół, również niech spotka i Was w dniu mikołajek.

Download PDF