bulakkMożliwość komentowania A to znacie? została wyłączona
Sąsiad dzwoni do sąsiada: Wybaczacz Józek, że tak późno dzwonię. Żony długo nie ma. Nie poszła do ciebie przypadkiem? Czekaj, zaraz zapytam… Zosiu przyszłaś do mnie przypadkiem, czy specjalnie?
Trwa egzamin. Profesor chodzi po sali i sprawdza, czy nikt nie ściąga. Nagle mówi: Wydaję mi się, że słyszę jakieś szepty. Na to głos z sali: Mnie też, ale ja się leczę.
Tato, dlaczego babcia biega zygzakiem po ogródku? Nie gadaj tyle, podawaj naboje.
Idzie prezes dużej firmy ulicą, kiedy łapie go za rękaw żulik i mówi: Prezesie, pan da 100 rubli? A na co? Kupię wódki, narąbię się i będę spać pod płotem. Prezes wyciąga komórkę i dzwoni do kadrowej: Halo! Proszę wywalić głównego księgowego, ja tu uczciwego człowieka znalazłem!
Rozmawia ojciec z synem: Synu, a co ty myślisz o polskim sejmie? Że tam wiecznie jest zimno. Ale dlaczego? – pyta zdziwiony ojciec. Bo tam wiecznie są bałwany.