Nasi ojcowie lubili śpiewać i tańczyć. Mawiali: „Idź do roboty, robotę rób, ale spsiwoj””. Muzyka, śpiew i tańce to nieodłączne części ich życia. Śpiew rozbrzmiewał u nich od świtu do zmierzchu, codziennie i od święta, cyklicznie – w zależności od pór roku i etapów życia ludzi. Poniżej słowa jednej z pieśni naszych przodków noszącej tytuł: „A na polu sośnia”. Owa pieśń ludu naszej Puszczy zachowała się do dzisiaj.
A na polu sośnia
wysoko wyniosła
wydała mnie mama za mąz
jescem nie urosła.
Zielenio się lasy
zielenio się pola
a komuz ja cie zostazie
nomilejsa moja.
Zostazie cie temu
panu leśnicemu
a som pude, pude słuzyć
króloziu polskiemu

