Termin savoir-vivre pochodzi z języka francuskiego i stanowi połączenie dwóch słów (fr. Savoir – potrafić, umieć, vivre żyć). Tym samym, w przekładzie na język polski będziemy mieli termin „umiejętność życia” którą możemy rozumieć dwojako: albo jako umiejętność radzenia sobie z przeciwieństwami życia i przekraczaniu wszelkich przeszkód, jakie stawia nam na drodze los, albo też możemy rozumieć ten termin jako umiejętność zachowania się pomierzy ludźmi, znajomość zasad i dobrych manier. Przedmiotem naszych rozważań będzie to drugie rozumienie terminu savoir-vivre, czyli dobre maniery.
Zasad savoir-vivre nie powinniśmy stosować jedynie na jakiś spotkaniach towarzyskich czy dyplomatycznych. Możemy wprowadzać je w życie już w trakcie rozmowy telefonicznej. Nigdy nie zaczynajmy rozmowy dzwoniąc od zdania :”kto mówi”. Dobre wychowanie nakazuje nam przedstawienie się i zadania pytania, z którym dzwonimy. Osoba odbierająca powinna natomiast zastosować formę „halo” lub „słucham”. Pracownik odbierający telefon w biurze, w celu uniknięcia pomyłek lub innych niezręcznych sytuacji powinien od razu poinformować dzwoniącego, do jakiej instytucji się dodzwonił. Tym samym, rozmowa telefoniczna obwarowana jest kilkoma zasadami, zgodnie z którymi:
-
nie powinniśmy zaczynać rozmowy od zdania: „kto mówi”,
-
nie powinniśmy w sprawach służbowych dzwonić w niedzielę lub święta,
-
nie dzwońmy do domu, jeśli posiadamy informację, iż w domu znajduje się osoba obłożnie chora,
-
obiecując wykonanie telefonu o danej godzinie trzymajmy się jej,
-
po pięciu sygnałach odłóżmy słuchawkę i nie czekajmy do oporu, aż ktoś podejdzie do aparatu,
-
nie podsłuchujmy cudzych telefonów – odwróćmy się na chwilę i zajmijmy się własnymi sprawami tak, aby nie krępować osoby rozmawiającej,
-
powiadommy telefonicznie znajomych o zamiarze ich odwiedzenia – nikt nie lubi niezapowiedzianych gości.

