Zabobony meteorologiczne

      Możliwość komentowania Zabobony meteorologiczne została wyłączona

Zygmunt Gloger w swej pracy : Zabobony meteorologiczne „Biblioteka Warszawska”, t. 1  s. 302-305, podaje szereg wierzeń ludu nadnarwiańskiego w tym zakresie. Poniżej kilka przykładowych:

  • Pracować w polu po zachodzie słońca nie godzi się, a kto jakiekolwiek ziarno w tej porze rzuci w ziemię, temu plon zniszczą mrówki lub inne robactwo.

  • Aby mróz ustał należy wyliczyć bez przerwy „dziewięć dziewięciu”, czyli 81 nazwisk osób łysych.

  • Na pierwszy, ciepły deszcz wiosenny, rada wybiega dziatwa wiejska, powiadając, że prędzej urośnie.

  • Wszelkie zjawiska niezwykłe na niebie lud uważa za wróżbę wojny i wielkich wypadków w świecie, lub głodu powszechnego, nazywając „znakami niebiańskimi”. Słupy czerwone /zorzy północnej/ uważa się za zapowiedź krwawej wojny.

  • Gdy człowiek się powiesi powstaje wicher kilkudniowy.

  • Młodzież wiejska usłyszawszy pierwsze grzmoty na wiosnę, przewraca na trawie koziołki, aby krzyż ja nie bolał przy sierpie na żniwa.

  • Żeby przestał padać grad, należy wyrzucić przez okno srebrną łyżkę.

  • Podczas pogrzebu poczciwego człowieka, bywa pogoda, a złego zawierucha. Gdy to się sprawdzi, mówią” „jakie życie, takie pochowanie”.

Download PDF