” Kurpie są pobożni i religijni. Budują skromne, lecz schludne, a nieraz bogate i piękne kościoły: pełno też po wsiach i na rozstajnych drogach kapliczek, krzyży i figur świętych. Na odpusty chodzą kompaniami, a na przedzie przed kompanią niosą bęben, który hukiem swym z daleka oznajmia przybycie pątników. Do niedawna na Kurpiach nie znano złodziei i nie zamykano budynków na żadne zamki: obecnie się to znacznie popsuło, ale z winy osadników napływowych którzy radzi wykorzystywali niezamykane chaty i obory. Uczciwi na ogół Kurpie z trudem uważają za grzech kradzież leśną, to też zatargi z władzami leśnymi są częste, a poprawa przychodzi wolno. Psuje też Kurpiów sąsiednia granica pruska, gdzie do niedawna jeszcze kwitło przemytnictwo, a wraz z niem łatwe, lecz niegodziwe zyski. Rządy polskie kładą kres tym nadużyciom i wybrykom” – tak o naszych przodkach na początku XX wieku pisał Adam Chętnk w swej książce Kurpie
Wychowańcy lasów
Możliwość komentowania Wychowańcy lasów została wyłączona

