W kontekście zbliżającej się 16 września br. Imprezy plenerowej w Szafarczyskach – XVII Święto pieczonego ziemniaka, warto nieco przybliżyć obraz wykopków.
Wykopki to praca, którą obecnie wykonują kombajny. W mniejszych, gospodarstwach kartofle czasem wykopuje kopaczka przyczepiona do traktora a zbiera się je ręcznie. W naszych stronach od pewnego czasu jest to już rzadki obraz. Dawniej kopanie kartofli odbywało się po drugich sianokosach. Pracą tą zajmowały się zazwyczaj kobiety, które pomagały sobie nawzajem, chodząc po sąsiedzku na „odkopki”. Do wykopywania ziemniaków zawsze używano motyki (kopaczka konna weszła znacznie później), wrzucając drobne kartofle do wiklinowych koszy, jednocześnie sortując je wg wielkości i jakości. Kartofle drobne, uszkodzone przez szkodniki lub w czasie kopania przeznaczano dla trzody chlewnej. Z koszów zsypywano je do worka jeżeli były suche lub zsypywano je na „pryźmy” by przeschły i wieczorem dopiero wieczorem wsypywano je do lnianych lub konopnych worków. Zebrane co wieczór kartofle wysypywano przy „śklepie” lub „parśku” dla wysuszenia i przebrania przed ostatecznym zsypaniem ich na zimę. Nieodłącznym elementem kopania ziemniaków były ogniska i pieczenie w nich kartofli, które spożywano na podwieczorek.
Kartofle od XVIII wieku dla Kurpiów stanowiły główne miejsce w ich diecie Gotowano je zawsze starannie obrane, wypłukane i zalane zimną wodą. Solono je dla oszczędności dopiero po ugotowaniu i odlaniu. Jadano je na co dzień z przegotowanym mlekiem a w lecie z kwaszonym lub maślanką , poza tym z kapustą i barszczem białym i czerwonym.
Zatem, podtrzymujmy tradycje i udajmy się do Szafarczysk. Początek imprezy o godz. 14.00 na wiejskim boisku.

