Mieszkańcy Dąbrówki pomimo obietnic, zapewnień i zainwestowanych dużych środków finansowych /ok. 250 tys. zł/ w budynki gminne położone w naszej wiosce, nadal nie posiadają godnego miejsca do zebrań, spotkań, przyjęć itp. Ostatni remont budynku remizy OSP pochłonął ok. 200 tys. zł, a całkowite nakłady na budynek po zlewni mleka wyniosły ok. 50 tys. zł. Łącznie daje to ogromną kwotą funduszy społecznych.
Pomimo wniosku o utworzenie na poddaszu remizy OSP przedmiotowego pomieszczenia, nie zostało ono zaprojektowane i wykonane. Wykonano „dach nad dachem”. Jak wynika z informacji Wójta Gminy Lelis, pomysł ten nie znalazł akceptacji władz naszej ochotniczej straży i osób, które wybrali mieszkańcy. Budynek jest w administrowaniu OSP, która czyni to zgodnie z obowiązującymi wymogami.
Budynek po byłej zlewni mleka, chociaż dumnie dźwiga tablice z nazwą świetlica wiejska, trudno uznać za godny miana świetlicy. Kto zatem ponosi odpowiedzialność za taki stan rzeczy? Czy osoby podejmujące w tym zakresie decyzje i odpowiadające za jego obecny stan, tak samo dbałyby o własne budynki? Wydatkowany publiczny grosz zobowiązuje podwójnie. A może w dobrym tonie byłoby zwrócić społeczeństwu koszty chybionych decyzji? Zgodnie z decyzją Wójta Gminy Lelis osobą odpowiedzialną za świetlicę wiejską jest Sołtys wioski Dąbrówka.
Czas ucieka, pieniądze zostały wydatkowane a mieszkańcy nadal nie mają swobodnego i godnego XXI wieku pomieszczenia wiejskiego. Czy znów usłyszymy od tych samych osób kolejne obietnice w tym zakresie? Co zatem zrobić, by nasi mieszkańcy doczekali się należnego im i godnego miejsca do spotkań, zebrań, relaksu itp.?
Dobrym przykładem w tym zakresie jest wioska Durlasy.

