Z leśnego oddziału

      Możliwość komentowania Z leśnego oddziału została wyłączona

„Każdy Kurp jako urodzony myśliwy, dobrze strzelał granulkami ze swej  fuzyjki, nie tylko celnie strzelając, ale nadzwyczaj szybko broń nabijając. Po za tym uderzała solidarność i karność leśnej społeczności. Dowódca jej nie trzymał swego oddziału w ciągłym pogotowiu, natomiast alarmował go w razie potrzeby, np. dla zrobienia zasadzki. Po rozprawieniu się z nieproszonymi gośćmi, kiedy nadchodziły hałaśliwe obławy, ludzie z leśnego oddziału już spokojnie siedzieli po swoich domach” – tak o Kurpiach strzelcach w Powstaniu Styczniowym pisał Stanisław Strumph-Wojtkiewicz.

Chociaż autor nie wymienia tu z imienia dowódcy, to najprawdopodobniej mówi o oddziale partyzanckim znad Rozogi /spod Kadzidła/.

Download PDF