Coś o wypieku chleba

      Możliwość komentowania Coś o wypieku chleba została wyłączona

Wypiek chleba na Kurpiach był czynnością podstawową. Mawiano: „Chleb i woda nie ma głoda„. W domowym piecu wypiekano kilka dużych blach lub też kilkanaście mniejszych bochenków, które miały wystarczyć na cały tydzień. Nieodzownym zwyczajem przy wypieku chleba było dzielenie się pierwszym bochenkiem z sąsiadami. Chleb pieczono dla potrzeb konkretnej rodziny, ale też, wymieniano się nim z sąsiadami. Taka wymiana sąsiedzka umożliwiała dłuższe spożywanie świeżego chleba. Kurpiowskie porzekadło mówi: „Dotąd nie będzie końca świata, dotąd jedna sąsiadka  innej sąsiadce będzie nosiła kołacz do spróbowania”. Zwyczaj ten zanikł, jednak często można spotkać dziś inną, jakże piękną, tradycję dzielenia się z innymi przygotowanym przez gospodynie domowe ciastem.

Download PDF