FILOZOFIA DIALOGU:
Kompozytor i pianista George Gershwin na jednym z przyjęć został „przygwożdżony” do krzesła przez niezwykle gadatliwą damę. Pani mówiła cały czas sama, nie przerywając ani na chwilę, aż w końcu zawołała z uśmiechem: – Mój Boże! Rozmawiamy już przeszła godzinę, a pan nie powiedział jeszcze ani ani słowa! – Cóż za jednomyślność, prawda? – odparł Gershwin.

