Lektura publikacji książkowej Marka Gędek pt. Nieznane dzieje Polski 1943-2015, odsłania ciemne i bolesne karty naszej Ojczyzny. Jedną z nich jest fakt obozów NKWD na naszym ziemiach.
Wkraczając do Polski Armia Czerwona przyniosła naszemu narodowi komitety PPR, Urzędy Bezpieczeństwa publicznego, komendy milicji, komendy wojskowe i organa NKWD, które praktycznie były bezkarne. Nasi rodacy przepadali bez wieści, nastąpiły masowe aresztowania ludności zwłaszcza działaczy niepodległościowych i inteligencji. Więźniów trzymana w obozach, nad którymi nie było kontroli i panowały tam rosyjskie zasady. Obozy te miały różny charakter, były obozy koncentracyjne, pracy, przejściowe, filtracyjne itp.
Z meldunków Berii do Stalina wynika, że do 17 sierpnia 1944 do obozów NKWD trafiło 3,5 tys. Polaków. Okres 15 październik – 11 styczeń 1945 roku to dalsze ponad 13 tys. Na dzień 20 października 1945 roku w obozach NKWD było ponad 27 tys. naszych rodaków.
Oby w naszych dziejach nie było więcej tego rodzaju „wolności”.

