Epifania

      Możliwość komentowania Epifania została wyłączona

Święto Objawienia Pańskiego powinno wzbudzić wielką radość w naszych sercach. Jest jednym z najstarszych świąt w całej liturgii, a do czasów Jana XXIII znajdowało się wśród najdonioślejszych wydarzeń roku liturgicznego.

Objawienie Pańskie, Epifania (gr. epifaneia) oznacza ukazanie się, manifestację. To święto, obchodzone na Wschodzie już od III wieku, jest starsze niż święta Bożego Narodzenia. Łączą się w nim trojakie przejawy boskości Słowa Wcielonego.

Trzej Mędrcy – to królowie z obcych krajów, nie tylko w znaczeniu geograficznym, królów pochodzących z narodów pogańskich. Kościół chce ukazać rozpoznanie narodzin Chrystusa przez tych wszystkich, którzy aż do tego czasu nie mieli dostępu do objawienia Starego Testamentu, zarezerwowanego wyłącznie dla narodu wybranego. Są to więc wszystkie narody, przybywające do Chrystusa w postaciach Trzech Mędrców, aby Go adorować.

Drugie ukazanie się można odnaleźć w chrzcie naszego Pana w Jordanie, podczas którego słychać głos Ojca, a Duch Święty przyjmuje widzialną formę gołębicy zstępującej na Jezusa Chrystusa. Są to przejawy Jego Bóstwa.

Trzecim objawieniem jest pierwszy z cudów dokonanych przez Jezusa Chrystusa. Jest to kolejny dowód – dany tym razem przez samego Pana – na to, że jest On Bogiem, prawdziwym Bogiem. W swoim pierwszym cudzie w Kanie Galilejskiej – przemienieniu wody w wino – dokonał On czegoś, co jest ponad wszelkie siły i zdolności ludzkie. (…)

Wszystkie te obchody są dziś zebrane razem. W liturgii łacińskiej jest to święto starsze nawet niż Boże Narodzenie. Jego ważność polega na rozpoznaniu, potwierdzeniu Bóstwa naszego Pana Jezusa Chrystusa, tego małego Dziecięcia, którego narodziny niedawno obchodziliśmy. Jest On naprawdę człowiekiem i jest naprawdę Bogiem.

 I to jest właśnie wydarzenie, które obchodzimy, widząc mędrców, królów, ważne osobistości, reprezentantów narodów pogańskich, którzy przybywają, ponieważ zauważyli na firmamencie gwiazdę, nową gwiazdę, jasny znak zapowiedziany w proroctwie Balaama w Starym Testamencie. Przybywają. Trzeba ich podziwiać! Trzeba podziwiać ich postępowanie! Iść przed siebie, ponieważ na niebie pojawiła się jakaś gwiazda, pokonywać setki kilometrów – a w tamtych czasach nie było to tak łatwe jak dziś – dać się prowadzić tej gwieździe, która w rzeczywistości stała się ich przewodnikiem… Będzie ich prowadziła podczas całej tej podróży, aż do Jeruzalem, a następnie do Betlejem. Pan Jezus nie leżał już wówczas w żłóbku, przebywał w domu. Mędrcy odnajdują Dzieciątko z Jego Matką w domu. Rozumie się, że nasz Pan, św. Józef i Najświętsza Panna nie zostali zbyt długo w tym niepewnym miejscu zamieszkania, jakim była stajenka, i że znaleźli coś bardziej godnego i odpowiedniego w czasie poprzedzającym wizytę Trzech Mędrców. Święta Rodzina mieszka więc w Betlejem. I tak oto, można rzec, żyje otoczona całkowitą obojętnością narodu żydowskiego. Oto Zbawiciel, oto Mesjasz – ale jest całkowicie ignorowany, żyje w zadziwiającej ciszy otoczenia. Swoim przybyciem Trzej Mędrcy wprowadzają poruszenie. Całe Jeruzalem jest poruszone. Gdy Herod zapyta specjalistów, ekspertów tamtej epoki, uczonych w Piśmie: „Co się dzieje? Gdzie ma się narodzić ten Mesjasz?”, zauważcie, że nie ma w nich żadnego wahania. Uczeni w Piśmie wiedzą, znają bardzo dobrze Pismo i gdy ich pytają: „Gdzie ma się narodzić to Dziecię?”, bez wahania odpowiadają, że w Betlejem.


Na podstawie „Zawsze Wierni”

Download PDF