Coś o cmentarzu we Szkwie

      Możliwość komentowania Coś o cmentarzu we Szkwie została wyłączona

Jak pokazują archiwalne dokumenty, pierwotnie cmentarz wojenny we Szkwie miał szerszy zasięg. Sięgał do stojącego obok niego krzyża. Różnica ok. 2-4 metrów. O wyjaśnienie tych rozbieżności poprosiłem UG w Lelisie, który z urzędu opiekuje się nim. Opieka nad cmentarzami wojennymi z tego okresu, zgodnie z umową polsko – niemiecką leży po stronie polskiej.

Odpowiedź brzmiała, iż o to powinienem zapytać konserwatora zabytków. I tu nieścisłość w stanowisku urzędu. To urząd gminy zgodnie z prawem, winien to wyjaśnić, bądź ewentualnie spytać się tegoż konserwatora lub też w myśl kpa przesłać do niego owe wątpliwości.

To rola i zadanie urzędu wspierać i promować tego rodzaju społeczne działania, z akcentem na słowo społeczne, nie za pieniądze. Tym razem kolejny już raz nastąpiło odbicie pałeczki. Trudno uznać taki stan rzeczy za prawidłowy i zgodny z prawem. Jest jak jest. Do tanga trzeba dwojga.

Rodzą się jednak pytania:

– Kto był inwestorem obecnego  ogrodzenie cmentarza?

– Kto i na jakiej podstawie wyznaczył teren cmentarza przeznaczony do ogrodzenia?

– Kiedy to miało miejsce?

– Jaki był tego wszystkiego koszt?

No cóż, jak na razie temat pozostaje bez dalszego biegu. W czyim leży interesie nie wyjaśnienie tych rozbieżności? Społecznie nie da się tego w obecnym uwarunkowaniu wyjaśnić. Może poczekać, aż temat rozwiąże się sam – cmentarz samoczynnie zaniknie? Może komuś będzie to bardzo na rękę?

W tym temacie z mojej strony to THE END.

Download PDF